AWS – aktualności w skrócie – 5/2010
10 lutego 2010
AWS – aktualności w skrócie – nr 7/2010
6 marca 2010

AWS – aktualności w skrócie – nr 6/2010

Euro wybory

 

Kolejne europejskie wybory odbyły się w ubiegłą niedzielę w Warszawie. Tym razem wybierano piosenkę na 55 Festiwal Eurowizji, na którym od 16 nie odnosimy niestety żadnego sukcesu.  Najpopularniejsi  polscy artyści do festiwalu Eurowizji podchodzą podobne jak niektórzy sportowcy do występów w kadrze narodowej. Po co ryzykować ewentualną porażkę w reprezentacji, jak można dzięki sponsorom więcej zarobić w lidze krajowej. Na Eurowizję organizuje się więc od paru lat coś w rodzaju łapanki, potem ponosimy tam klęskę co odstrasza innych i tak w kółko. W tym roku jedną z kandydatek była młoda wokalistka z Toronto Anna Cyzon. I w tym roku właśnie dzięki niej mieliśmy szansę na przełamanie tej złej passy. Wykonywana przez nią piosenka „Love Me” dynamiczna, trochę w stylu Suzi Quatro (jak ktoś jeszcze pamięta) i posiadająca nawet melodię co jest jednak rzadkością we współczesnym piosenkopisarstwie odbiegała poziomem od innych konkursowych propozycji. Niestety umiłowanie narodu do folkloru wzięło górę nad rozsądkiem i bilet do Oslo otrzymał Marcin Mroziński. Drugie miejsce polonijnej debiutanki może też jest sukcesem ale jakby oceniali jej występ jurorzy nawet z Kubą Wojewódzkim na czele, prawdopodobnie to ona pojechałaby do Szwecji. Czasami w sprawach wagi, jak by nie było ale państwowej poleganie tylko na sms-ach jest trochę ryzykowne.

 

 

Penderecki i Beethoven w Tortonto

 

W Toronto gościł niedawano polski kompozytor Krzysztof Penderceki, który nawet osobiście dyrygował chórem w tym samym kościele gdzie parę lat temu Józef Skrzek zagrał koncert organowy. Chociaż Skrzek jest dużo młodszy to jednak Penderecki jest artystą jakby bardziej nowoczesnym. Bowiem artystę nowoczesnego z reguły wszyscy podziwiają ale rzadko kto tak naprawdę słucha jego dzieł. Tu zdecydowanie wygrywają artyści „staroświeccy” tacy jak Chopin, Beethowen, Mozart czy wspomniany Skrzek. Sztuka nowoczesna jest obecnie czasami tak trudna , że rozumieją  ją, chociaż nie zawsze, tylko jej twórcy, o których wielkości nawet nie wypada dyskutować, bo jak to zresztą jest możliwe gdy się nie rozumie tematu dyskusji. Nie wiemy kiedy Józef Skrzek zawita ponownie do Toronto, ale ci którzy chcieliby posłuchać czegoś trochę starszego w jak najbardziej nowoczesnym wydaniu mogą się wybrać do Massey Hall 13 kwietnia na koncert Trans-Siberian Orchestra poświęcony muzyce Beethovena.

 

.

 

Cytaty z Wojewódzkiego

 

Kariera Anny Marii Jopek, która ma przyjechć  niebawem na występy do Mississaugi i Brampton,  jest taką samą zagadką jak popularność serialu o Isaurze zauważył w nr 5 Polityki Kuba Wojewódzki. Porównanie dość trafne a w zagadce tej chodzi przypszczalnie o  to, że piosenki Anny Marii są w większości do siebie tak podobne jak kolejne odcinki tego brazylijskiego serialu wszechczasów.  

 

Vancouver 2010

 

Po długich badanaich naukowych stwierdzono,  że dla dobra naszego zdrowia trzeba się trzymać jak najdalej od big maca i coca coli. Zrozumieli to już w szkolnych bufetach, z których  próbuje się wyeliminować te używki. Teraz oglądając transmisje z Vancouver możemy być jednak zdezorientowani bo obok olimpijskich kółek na ekranie widzimy właśnie  znaki firmowe produktów uznanych za nieprzyjazne dla zdrowia. A przecież właśnie sport to zdrowie. Jak widać ciągle jednak aktualne jest rzymskie powiedznie „pecunia non olet” czyli pieniądze nie śmierdzą.

Innym niebezpieczeństwem a  sportów zimowych w szczególności jest wymyślanie coraz to bardziej niebezpiecznych konkurencji. Budowanie torów, na których zawodnik osiąga prędkość 140 km/godz zakrawa raczej na szaleństwo. Być może tragiczny wypadek gruzińskiego zawodnika uświadmi to tym którzy dla wątpliwego zresztą widowiska ryzykować ludzkie życie.

 

W polonijnych mediach

 

W Gazecie z 12 lutego Małgorzata Bonikowska ubolewa nad przypadkiem AdamaGiambrone, który został zmuszony do rezygnacji z kandydowania na stanowisko burmistrza Toronto. Próbując sobie kpić z tych co urządzają  jej zdaniem nagonkę na „prezsa” TTC bagatelizuje problem, który wcale nie jest błachy. Gdy ktoś staje do publicznych wyborów oczekujemy od niego również, a może przede wszystkim, uczciwości. Jeżeli radny okłamywał swoje partnerki ,czego normalnie nie tolerujemy nawet wśród swoich znajomych to raczej istnieje duże prawdopodobieństwo, że będzie tak samo postępował z wyborcami. Zresztą jakoś trudno uwierzyć w geniusz tego młodego  specjalisty od komunikacji miejskiej. Razem z jednym z najgorszych chyba burmistrzów w historii miasta zostawili po sobie „pomnik” na St.Clair Avenue gdzie wydano 150 milionów by jak wykazują teraz badania, przeważnie pusty tramwaj na trasie Yonge – Keele zyskał 6 minut. Skutkiem ubocznym jest natomiast uczynienie tej jednej z głównych ulic nieprzejezdną dla samochodów.  Dobrze się więc stało, że Giambrone, archeolog z wykształcenia nie będzie miał okazji  do urządzania sobie kolejnych takich wykopalisk na miejskich ulicach.

 

W polskojęzycznym programie „Z Ukosa”  wypowiadano się na temat niefortunnej wypowiedzi Borysa Wrzesniewskyj. Oczywiście trudno było oczekiwać, że przyzna się on do tego iż kierował nim czysty populizm. Wyborcy raczej lubią jak poseł ruga ministrów, przeważnie nie zastanawiając się jednocześnie, że dobry poseł przed krytyką  wyjazdu ministra powinien jednak wiedzieć gdzie i w jakim celu on pojechał. Prezes  KPK Władysław Lizoń zareagował ostro i stanowczo, miejmy nadzieję szczerze, nie tylko z okazji kandydowania. Dziwi trochę opinia naczelnego „Gońca”. Andrzej Kumor zawsze piętnujący takie nie bardzo przyjazne Polsce wypowiedzi tym razem stwierdził, że sprawa jest niepotrzebnie wyolbrzymiana.

W programie tym mogliśmy też obejrzeć reportaż z inauguracji roku chopinowskiego, która odbyła się w polskim konsulacie, zrealizowany  jednak w całości po angielsku. Najwidoczniej autorom progarmu albo się nie chce nagrywać  tłumaczeń albo zapominają dla kogo jest ten program.

 

„Nie straćmy tego, co otrzymaliśmy i przekażmy to dalej. Nawet gdyby trzeba było się o to trochę pobić”  słowa autorstwa naczelnego „Gońca” (Goniec nr 7 z 19 lutego 2010). Piękne i romantyczne

szkoda tylko, że teoretyczne, bo jak inni bili się o parafię Matki Boskiej to Goniec udawał ,że tego nie widzi.

Prawo czy bezprawie, oto jest pytanie?

 

„Goniec” aż dwa razy wydrukował artykuł Andrzeja Załęskiego o sprawie Leszka Bukowskiego, który został oskarżony o napaść seksualną w High Parku.  Sprawa jest rzeczywiście bulwersująca tylko nie ma tu nic do rzeczy ani jego wiek (86 lat) ani to, że pan Leszek jest osobą  wielce zasłużoną. Teoretycznie a nawet praktycznie, jak w przypadku zasłużonego oficera Russa Williamsa, przestępstwo może popełnić każdy i każdy niezależnie od swoich wcześniejszych zasług musi za nie odpowiadać. Na pewno raczej wiadomo, że pan Leszek nie popełnił nic złego, lecz na oskarżenie nawet najbardziej idiotyczne policja musi zareagować co się też stało. Problemem jest to co się dzieje z taką sprawą póżniej. Niestety odnosimy  wrażenie, że w resorcie sprawiedliwości nie pracują ludzie myślący w potocznym tego słowa znaczeniu.Zasłaniając się stworzonymi przez siebie procedurami rozdmuchują tysiące kretyńskich spraw, rujnując ludziom niewinnym i nieuodpornionym na taki system życie. Do nich należą także akwokacji ,którzy często albo celowo gmatwają sprawę albo ją tak po prostu olewają. Tak było właśnie w tym przypadku. Wydarzenie miało miejsce prawie dwa lata temu. Pan Leszek przeżył szok i zwrócił się do jednego z polonijnych adwokatów, który kiwnął palcem w tej sprawie tylko przy przeliczaniu honorarium. Na dwa tygodnie przed sprawą sądową okazało się, że zmuszony jest znów szukać pomocy prawnej bo wynajęta poprzednio „papuga” okazała się niekompetentna.  Niestety ale takich przykładów można by znaleźć bardzo wiele. Najbardziej bezwzględną grupą zawodową są właśnie prawnicy wykorzystujący bezradność zagubionych w tym bezdusznym systemie ludzi. Ale spróbujmy teraz oskarżyć adwokata ba nawet podać jego nazwisko do wiadomości publicznej. Mamy pewny jak w banku  proces o zniesławienie. Bo problem leży tu w systemie bardziej przyjaznym  oszustom a nie ich ofiarom. Ci co mogliby to zmienić nie mają w tym żadnego interesu bo mogłoby się raptem okazać, że ich dużo za wysoko opłacana praca jest tak naprawdę nikomu niepotrzebna. Na szczęście czy raczej nieszczęście nie jest to tylko kanadyjski problem.

 

18 Comments

  1. Marek pisze:

    Anna Cyzon, jak dobra by nie była, nie tylko nie jest z Polski, ale nawet nie z Europy. Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić dlaczego miałą by reprezentować Polskę w programie Eurowizji? Nie mam nic przeciwko Ani, śpiewa pięknie, ale reprezentować powinna, Polonię, Kanadę, Amerykę Północną, nawet cały Świat a nie europejski kraj w Europie. Przecież to śmieszne. Najwyraźniej Polacy w Polsce też na to wpadli głosując tak jak zagłosowali. Ale oczywiście mądrale z zagranicy znowu chcą ich pouczać co jest dla nich dobre. To pouczanie jest tak samo niemoralne jak uczestniczenie Poloni w polskich wyborach.

  2. Zbyszek pisze:

    Chociaż do końca zimowych igrzysk jeszcze parę dni i kto wie co jeszcze smutnego może się wydarzyć – oby nie!- ale jak sądzę, śmierć gruzińskiego saneczkarza zmusi działaczy MKOL-u do poważnego zastanowienia się nad przyszłością sportu olimpijskiego i poszukania odpowiedzi na pytanie – jak pogodzić masowy udział w igrzyskach, sportowców całego świata, o zróżnicowanej klasie sportowej, z jedoczesnym pragnieniem, żeby były to imprezy na najwyższym poziomie?
    Jako stary kibic sportowy zdecydowanie opowiadam się za igrzyskami mistrzów, a dla sportowych zapaleńców, choć jednocześnie dyletantów, organizujmy universiady czy też inne międzynarodowe spotkania rekreacyjne.
    To nie saneczkarski tor był za szybki, to gruziński saneczkarz nie miał prawa z niego zjeżdżać, gdyż był zwyczajnie za słabym saneczkarzem…
    Osobną sprawą jest organizacja igrzysk i niestety tym razem kanadyjscy działacze nie stanęli na wysokości zadania, a ilość i skala różnych niedoróbek wręcz ich kompromituje, a przecież nie tak dawno, raptem 22 lata temu, potrafili zorganizować fantastyczną imprezę w Calgary…

  3. Marek pisze:

    Panie Zbyszku, nie zgadzam sie . Olimpiada powinna być dla wszystkich, taka jest jej podstawowa idea. W Olimpiadzie mają startować amatorzy a nie zawodowcy. To że stało sie to wyścigiem farmakologii i rządowo sponsorowanych i w wielu przypadkach opłacanych nie zmienia tego faktu. Zamiast robić Olimpiadę sportem zawodowców, lepiej dostosować sprzęt i trasy do potrzeb amatorów. Przeciez nawet w F-1 zabronione sa pewne rozwiazania techniczne by nie zwiekszac niebezpieczenstwa wypadkow. Przeciez w tych zawodach nie chodzi o rekordy szybkosci a o umiejettnosci, hart i wytrzymalosc. Nie robmy z Olimpiady sportu dla wybranych naszprycowanych robotów, po to tylko żeby niektórzy mogli się temu poprzyglądać. Dajmy szansę każdemu dziecku by myślało że też może zwyczajną pracą dojść do złotego medalu.

  4. andrzej pisze:

    Ania Czyszczoń.Takie jest tej dziewczyny prawdziwe nazwisko,tylko……nie do wymówienia anglosasom.Gdy występowała w Teatrze Pani Nowotarskiej dojrzałem jej talent i indywidualność.Wiele piosenkarek skończyło swoją karierę ,bo albo udane naśladownictwo tych wielkich,albo niedostateczne przygotowanie przez nauczycieli.Nie krytykujmy ani Karoliny Iglengton ani pozostałych próbujących swoich możliwości,predyspozycji i talentu.Przyjmujmy je z życzliwością , a nawet z przymróżeniem oka .Bo nie mamy ich za dużo w naszym środowisku.W Kanadzie każdemu daje się szanse.A czy w Polsce też ???

  5. andrzej pisze:

    Umieściłem komentarz na temat Ani Czyszczoń .I nie przyjęto.! Cybernetyczna cenzura ??

  6. andrzej pisze:

    Panie Marku! Cytuje pan slowa Wałęsy ! Dlaczego niemoralnością jest oddawanie głosów przez Polonię jeżeli konstytucyjnie jest do tego z obligowana .Przecież mamy tutaj wszyscy obywatelstwo polskie.! I jak już wielu mówiło więcej w Polonii patriotyzmu i racjonalnego osądu w polityce krajowej niż u rodaków w Kraju.Polonia USA i Kanady nie głosowala na Tuska ,bo wiedzieliśmy,że to „miglanc” bez przygotowania i uzależniony od rodzimej wierchuszki.A Wy w Kraju kochani dopuściliście do wyborów imbecyla Wałęsy ,komucha Kwaśniewskiego i teraz Tuska ,który wyśmiewa się z polskiej martylologii i załatwia interesy niemieckie.To kwiat polskiej inteligencji wyjechał z PRL-u bo albo był szykanowany za antykomunistyczne twarde stanowisko ,albo mieli po prostu dosyć tej PRL-wskiej parodii z życia.Ogrom również wyjechał za pracą ,godziwym życiem i lepszymi zarobkami.I to jest prawo każdego czlowieka.! Można się osiedlić nawet na Bora-Bora a w sercu jest sie Polakiem.A my tą Polskę nosimy w sercu z dumą i niesiemy światło wiedzy o naszym kraju.A jaki mają rodacy szacunek do siebie i do Kraju wystarczy poczytać wasze komentarze na Interii.Dzięki lepszemu dostępowi do sieci mamy również trzeźwiejszy osąd nie tylko o Polsce.

  7. andrzej pisze:

    Naprawdę trudno mi jest zestawić porównianie muzyki Skrzeka do Pendereckiego.Pan Krzysztof tworzy muzykę nowoczesną wprowadzając zaskakujące tony i instrumenty. Skrzek raczej predentuje do kompozytorów takich jak Vangelis, Kitaro czy Jani.Tylko,że on robi coś zupełnie indywidualnego od pozostałych. Vangelis ma do dyspozycji ogromne chóry i najlepszych wykonawców na świecie z którymi kapitalnie współpracuje.Podobnie Kitaro.A Skrzek jest indywidualistą i dlatego ginie w cieniu tych pierwszych.Penderecki tworzy też indywidualność muzyczną stosując jednak 'zywych” muzyków a nie instrumenty elektronieczne.Ja tam chylę czoła przed nimi wszystkimi .A krytykować uważam mogą tylko profesjonaliści.Bo komentarze ,że mi się podoba lub nie ,pozostawmy w sferze subiektywizmu indywidualnego.

  8. Marek pisze:

    Panie Andrzeju, nie wiem co powiedzial Walesa, ale to jest bardzo proste. Glosowanie Polonii w polskich wyborach jest niemoralne bo nie ponosimy konsekwencji tego wyboru i nie mamy moralnego prawa narzucac rodakom w Polsce mieszkajacym swojego pogladu. Czy Pan wie ze wszystkie glosy Polonii z calego swiata ida do dzielnicy Warszawa Srodmiescie? A jesli czlowiek na ktorego Polonia zaglosuje wygra przez to i okaze sie potem lobuzem jak to czesto bywa to co? Umyje pan rece siedziac sobie spokojnie w Toronto czy Nowym Yorku, a konsekwencje wyboru lobuza poniosa ci co mieszkaja w Polsce. I to ma byc moralne? Ja nie mowie tu o prawie czy Konstytucji tylko o moralnosci Panie Andrzeju. Jak tak Panu zalezy na udziale w zyciu politycznym Polski to niech Pan tam jedzie i zyje i pracuje i buduje, a nie madrzy sie z zagranicy. Ja przynajmniej sprobowalem i pojechalem tam zyc i pracowac i cos zmienic, a Pan? Nie udalo mi sie, moze nie umialem, moze zapomnialem, wrocilem do Kanady. Polska to teraz wolny kraj. przestanmy jej narzucac swoje pomysly. Co do lepszego dostepu do sieci to bzdura. Ameryka Polnocna jest w tym daleko w tyle za Europa w tym rowniez za Polska. Mieszkalem tam caly rok 2008, mialem internet i dostep do wszystkiego co mam tutaj i wiecej, wiec niech Pan nie gada bzdur o lepszym dostepie do sieci bo to nonsens i zarozumialosc. Czuje sie Polakiem moze bardziej niz Pan, ale chodzenie na polskie wybory mieszkajac tutaj to pusty niemoralny gest drogi panie i proba zasklepienia poczucia winy ze sie opuscilo kraj kiedy nas potrzebowal

  9. Zbyszek pisze:

    Panie Marku! Pańskie myślenie o ruchu olimpijskim jest zbliżone do założeń programowych jego twórcy Coubertina, tylko że poczciwy baron swoje olimpijskie pomysły wprowdzał w życie pod koniec XIX wieku i wtedy były one i piękne i wzniosłe i realne. A dzisiaj? Kto zechce wyłożyć potężną kasę na organizację światowej imprezy sportowej, w której uczestniczyć będzie trzeci lub czwarty garnitur sportowców? Zresztą nawet już i oni, w większości państw, żyją wyłącznie z uprawiania sportu. Kto będzie chciał oglądać takie igrzyska , gdy w tym samym czasie będą rozgrywane mecze NHL , NBA , wielkie mityngi lekkoatletyczne i turnieje tenisowe? Czy można emocjonować się przejazdem slalomowym zawodnika oznaczonego numerem sześćdziesiątym którymś, jeżeli on przyjeżdża kilkanaście sekund za najlepszymi? Czy da się wytrzymać występ polskiej łyżwiarki figurowej, ktora pojechała tak jakby ubrała łyżwy po raz drugi w życiu? Dla takich emocji na niby szkoda wysiadywać nocami przed telewizorem, a tym bardziej oglądać na żywo. Zgoda, trzeba jakoś ten olimpizm okiełznać, ale jeżeli igrzyska mają być świętem światowego sportu, to muszą być imprezą na najwyższym sportowym poziomie, inaczej nie przetrwają…

  10. Marek pisze:

    Panie Zbyszku, współczuję

  11. Zbyszek pisze:

    Panie Marku! W podzięce za wyrażone wobec mnie miłosierdzie, w pełni utożsamiam się z Pana wywodem na temat uczestnictwa Polonii w polskich wyborach.

  12. Krzysztof pisze:

    Panie Marku poglądy pana na sprawę głosowania Polonii to wypisz wymaluj wersja
    sowiecka. Wyjechał i won. Państwo normalne zapewnia swoim obywatelom prawa
    konstytucyjne niezależnie od ich miejsca zamieszkania. Udział Polonii w wyborach
    jest przede wszystkim symboliczny i nie ma żadnego praktycznie wpływu na ich wyniki. Poza tym sam sobie pan zaprzecza. Bo nikt z nas nie może całkowicie wykluczyć ewentualnego powrotu do Polski jak to miało miejsce w pana przypadku.
    Czyli jednak warto byłoby tak wpływać na polską politykę aby była ona bliższa naszym oczekiwaniom.
    Ja też jestem przeciwnikiem cyrku typu robienia na siłę Polakiem piłkarza z Afryki
    ale w przypadku Anny Czyszczoń 100% Polki negowanie jej prawa do reprezentowania Polski w festiwalu piosenki jest już sporym nawet nietaktem.
    Jeżeli chodzi o olimpiadę pan Zbyszek ma całkowitą rację bo ogląda się tylko tych
    co potrafią dużo więcej niż ci którzy ich oglądają.

  13. Marek pisze:

    Panie Krzysztofie, to takie typowe i smieszne i zalosne. Jak ktos ma inne zdanie to trzeba mu znalesc teczke, albo uznac za wroga ustroju. Jestem przekonany ze najlepiej czul by sie pan wyzywajac robotnikow Radomia od wichrzycieli i wrogow ludu. A moze Urban to pana rodzina? Albo moze Goebels? Cos mi sie zdaje ze Pan nie uciekl z kraju tylko pana wyslali na placowke i teraz jak ten zolniez japonski w puszczy nie zauwazyl Pan ze wojna sie skonczyla i dalej smedzi. Smieszny Pan jest z tymi sowietami. I jeszcze raz powtarzam, jak chce Pan wplywac na polityke Polski to jedz Pan tam i zyj i mieszkaj i pracuj a nie wymadrzaj sie z zagranicy. Zegnam

  14. andrzej pisze:

    Panie Marku.Wałęsa opublikował swoją opinię na temat emigrantów:Uciekli jak szczury z okrętu.Pamiętajmy ,że powiedział to kapuś SB ,i marionetka wierchuszki,ktora wsadzila go tego głaba na Prezydenta.Panie Marku.Moich trzech kolegów z „Solidarności „podziemnej zostali zabici.Oczywiście pozorowane wypadki jak u księdza Suchowolca.Ja byłem na liście też i prosto mi to powiedzioały psy jak przyjechali do mojego domu.Gdyby w Kraju było stabilnie ,a ludzie by żyli godnie nikt by Ojczyzny nie opuścił.Gdyby Polska należala do nas do Polaków ,to nawet jeżeli by wielu wyjechało to zapewne tymczasowo,żeby przywieść kapitał.W 2002 roku reemigrowalem do Polski sprzedając tu wszystko.Miałem propozycje i wielkie obietnice pracy .Były to niestety tylko obietnice.Codziennie widziałem w spoleczeństwie zmiany na gorsze.Agresje niepotrzebne,niegrzeczność,bandytyzm,rozboje i niemoc policji.podejrzliwość,brak zaufania jednej strony do drugiej,kombinatorstwo,mafie polityczne itd.itd.Można wyliczać na 10 stron.Wróciłem ze 100 dolarami i na drugi dzień dostalem pracę w Toronto.W Polsce utrzymywalem się z nauki angielskiego,żeby zobaczyć jak się żyje na wlasny rachunek.Polska jest najpiękniejszym krajem w Europie.Ma morze i góry niedaleko od siebie ,ma lasy i jeziora i przecudne krajobrazy.Ale rządzą Polakami kanalie i gnój ludzki ,zdrajcy i handlarze polskim bogactwem narodowym
    A naród klaszcze przy kolejnych wyborach,. W kraju nie wyodrębni Pan męża stanu autentycznego lidera.Bo takich po prostu nie ma! Liderzy za granicą budują Beningi,projektują mosty i wieżowce,liderzy są znani w środowiskach naukowych Kanady i USA .Wynalazcą wyrzutni 'Patriot” był polski inżynier ,ktory w kraju nie miał szansy zmaterializować swoich talentów.Tysiące naukowców ,nauczycieli,inżynierów opuściło Polskę bo PRL podcinala ich możliwości i uzdolnienia.I ja do dziesiaj w Kraju nie widzę szacunku do naukowców tylko do mamony.! Na mapach lotniczych linii Szwajcarii jest zaznaczone pewne terytorium: PROVINCE OF POLAND ” ! Czy oto chodziło tym co polegli za wolność i niezawisłóść naszego kraju ???

  15. andrzej pisze:

    Zapewne moralnie będzie gdy znowu skrzykniemy Armię Gen.Hallera /100.000 żolnierzy/i wylądujemy ekspedycją zbrojną w Polsce ,żeby wesprzeć nielicznych patriotów.Proszę obserwować wyoadki na Litwie.Tam maja kręgosłup uchwalając uchwały o ochronie dzieci przed zboczeńcami i indoktrynacją homoseksualną .!
    Na Śląsku widzialem nazwy ulic w języku niemieckim i polskim.Czy to jest moralne ? Panie Marku.Na Pomorzu podobnie!Polonia zdaje sobie sprawę ,że wtedy jest kochana jak śle szmal do Kraju. A wie Pan ile tego szmalu od Polonii wpłyneło w ostatnich latach ?3 słownie trzy miliardy dolarów.!Czy moralne jest wspierać Owsiaka ,szpitale,kupująć wyposażenie dla sierocińców ,niewidomych śląc leki gdy rodacy w Polsce kpią z Polonii i starają się nas wyizolować od spraw kraju.! Ja bezustannie slyszalem :Wy tam żyjecie co się do nas wtrącacie.Czy pan wie ,że Izrael jest utrzymywany przez wszystkich żydów na świecie z amerykańskimi żydami włącznie.Ale nikt w Izraelu nie powie swoim emigramntom odpieprzcie się .!
    Polacy nie sa w stanie powiedzieć niemcom,żydom,rosjanom czy Brukseli ODPIEPRZCIE SIĘ . Bo się poprostu trzęsą ze strachu,.! Polakom za granicą tak sie łatwo przykłada.Swoim przecież .!Rodacy jesteście po prostu tubą Wyborczej i TVN 24 !!! HOWK !

  16. Marek pisze:

    Widze ze nic nie dociera. Ja pisze zeby sie nie wtracac a p. Andrzej z armia chce swoje porzadki wprowadzac? Ile razy mam napisac ze jak chcecie wplywac na losy Polski to jedzcie tam i dzialajcie a nie madrzcie sie z zagranicy. Mieszkalem w Polsce 36 lat. Wyjechalem gdy jeszcze byla komuna. Komuchy zawsze uwazali ze wiedza lepiej co jest dla mnie dobre a co nie. Teraz widze ze niektorzy Polonusi maja to samo zaciecie i ciagle probuja wmowic rodakom w Polsce co jest dla nich dobre, a co nie, moze ci Polonusi sa z tej samej ekipy? Czy to tylko ta komusza propaganda tak im zacmila umysly

  17. andrzej pisze:

    Nasi korespondenci są zgryźliwi i lubią docinać często ponożej pasa jak np.pan Marek.Czy pan Marek wyjeżdżal przez obóż w Traiskirchen lub przez Latinę .?Oto cała Polskę panowie docinacze reprezentujecie.Polonusem to pan jestś Marku .poco te zgryźliwe określenia ! My jesteśmy polakami nazywani często Polonią co nie jest zgodne .Ale urodziliśmy się w Polsce i nazywamy się POLACY.
    pO PROSTU WSZYSCY W pOLSCE SA TACY : dokuczliwi ,zgryźliwi,a to licuje z brakiem kultury osobistej ,etyki i nieumiejętności życia w grupie.!Pan nie wie nic o mnie a już mnie szufladkuje do „tej samej ekipy” a kto ta ekipę wykreował ?
    Kto maszerowal do urn głosować na Gomułkę ,Gierka,Ochaba ,Rakowskiego ,Millera,Wałęsę ,Jaruzela,Kwaśniewskiego.?Koszulę w zębach nosiłęś acan jak tłukliśmy komunę w 1968,1971,1982 31 sierpnia.To nie Wałęsa obalił reżim ZSSR i nie on wyzwolił Polskę .To cały naród mniej lub więcej się angażując ponosząc ofiary znowu .Czy pan wie ile zostało wypędzonych z paszportem w jedną stronę ? Mnie komuna pozbawiła obywatelstwa i trzymam to do dzisiaj na pamiątkę .Pan sobie nie zdaje sprawy ile tragedii mialo miejsce.! Ludzie musieli wszystko za soba zostawiać .Przyjaciół rodzinę majątek często skromny .I jechać w nieznane nie znając języków.Bo przecież obowiązkowy był język ruski w naszych szkołach !

  18. Marek pisze:

    No prosze a jednak sa rzczy gdzie sie zgadzamy. W latach o ktorych Pan pisze bylem juz dorosly. Reszta sie zgadza i ja sie z tym zgadzam. A slowo Polonus wcale nie uwazam za obrazliwe

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Send this to a friend