Dobra zmiana w USA
23 grudnia 2016
Kanadyjskie oświecenie
27 lutego 2017

Sukces polskiej farmacji

Ponad sześć milionów osób jest nim zainteresowanych, co świadczy o tym, że to być może największy sukces polskiej farmacji. Pomaga zarówno tym, którzy chcą dobrej zmiany ale nie wiedzą jak się do tego zabrać, jak też knującym te niedobre. Nazwano go, jak to lek, po łacinie „Niepierdol” bo znajomość tego języka między Bugiem a Odrą jest powszechna, a czasami przewyższa nawet polszczyznę. Wystarczy więc widząc, a raczej wysłuchując kogoś w potrzebie zaproponować weź…. „Niepierdol”, i często skutek jest natychmiastowy. Reklamę tego lekarstwa można obejrzeć na YouTube po prostu wpisując w wyszukiwarce jego nazwę. Podobno jednak można go dostać w Toronto, zainteresowanych prosimy o kontakt. Przedstawiamy kilka przypadków, w których bardzo by się przydał.  Życzymy wszystkim naszym czytelniczkom i czytelnikom, aby nikomu nie musieli sugerować wzięcia tego leku w nowym 2017 roku.

9 Komentarze

  1. Zbyszek napisał(a):

    O prezesie Kaczyńskim nie chce mi się przed świętami nic napisać, to nieszczęśliwy człowiek, fatalny i niereformowalny polityk, przypadek beznadziejny, którego
    dzisiaj – niestety – przychodzi nam z trudem znosić jako najważniejszego polskiego polityka, oby krócej niż przez 4 lata…Natomiast pisanie o D.Trumpie,przynajmniej do dnia zaprzysiężenia, to sama przyjemność i wcale nie uważam,
    że czy to H.Clinton, czy D.Trump zamiast w Białym Domu,
    powinni wczasować w Alcatraz, już chętniej bym tam ujrzał G.W.Busha za kosztowną wojnę i bajzel pozostawiony przez Amerykanów w Iraku, który owocuje teraz barbarzyńskimi zamachami arabskich terrorystów.
    Po pierwszej, przegranej przez Trumpa prezydenckiej debacie, podczas koleżeńskiej dyskusji o plusach i minusach obojga pretendentów, podsumowałem swoją ocenę, nierealną rzecz jasna deklaracją, że mając wybór, wolałbym wybrać się z Donaldem na piwo, niż z Hilary na kawę. Późnej, już do końca kampanii kibicowałem Trumpowi, nie wierząc, podobnie jak większość Amerykanów i 3/4 świata, że mimo wszystko wygra!
    I Donald zagrał na nosie najwytrawniejszym komentatorom wytykającym jemu brak politycznego doświadczenia, udowodnił sobie i światowym niedowiarkom, że w Stanach wszystko się może zdarzyć… A jakim będzie prezydentem? – chyba jeszcze nie wie on sam, jedno jest pewne gdyby to polityczne doświadczenie gwarantowało prezydencką jakość i skuteczność, to przyjmując, że dotychczasowi amerykańscy prezydenci byli właśnie doświadczonymi politykami i tak nie byli w stanie zapobiec ani wojnom, ani konfliktom międzynarodowym, ani kryzysom gospodarczym – ba, oni najczęściej te wszystkie nieszczęścia ludzkości organizowali, a i dzisiaj mamy światowe bezhołowie na tak niespotykaną skalę, że prezydent Trump nie będzie miał co bardziej psuć, on już może tylko Amerykę i świat naprawiać, a że zamierza to czynić ramię w ramię z Putinem, zamiast się oburzać, ściskajmy kciuki żeby wreszcie amerykańsko-rosyjska współpraca przyniosła nam wszystkim bezpieczne i spokojne życie….

  2. Paweł napisał(a):

    Panie Zbyszku ogólnie zgadzam się ze wszystkim, z wyjątkiem dablju Busza
    ten skurwiel nie powinien siedzieć w Alacatraz ale na krześle elektrycznym
    aby choć troche zadośuczynić ludziom którzy przez niego zginęli.

  3. Marek napisał(a):

    No proszę jak się wszyscy zgadzamy

  4. Andrzej Załęski napisał(a):

    Ogromnym sukceses dla Polski i racjonalnie myślacych Polaków był wywiad Financial Post periodyku ukazujacego sie w 82 państwach, dotyczacego finansów ekonomi.buissnesu i gospodarki świata.Jest to wiodący światowy dziennik wydawany w Londynie.Wywiad czołowego dziennikarza z Jarosławem Kaczyńskim.Opinia po wywiadzie była zdumiewajaca,Finaial Post stwierdził,że Kaczyński jest politykiem wielkiego formatu,z wizją polityczną świata,jest rzeczowym racjonalnym mądrym politykiem.Jest autentyczna wybitna osobowością i Fianacial stawia go w pierwszym rzędzie polityków świata.!!!Ostatnio znana agencja Reutera przeprowadziła ranking na 10 ludzi majacych wpływ na losy świata.Na piewrszym miejscu przegłosowano/wytypowano/ Donalda Trumpa ,na drugim Jarosława Kaczyńskiego powtarzająć jak wyżej z Financial Post dodając,żę on i ORban maja wpływ na losy Europy.Na czwartym miejscu znalazł sie Władymirowicz Putin,margaret May premier Brytanii.La Pen kandydatka na preydenta Francji i szefowa radykalnej partii konserwatywnej.A dalej??Erdogan, i Merkel jako ta ktora zmieniła losy Europy i Niemiec….W konkluzji.Czy pan panie Zbyszku również Naczelny ,Paweł macie wyższe doswiadczenie i wykształcenie jak ludzie tworzący Reutera lub Financial Post?Nie jestem pewein,że nie macie tego doświadczenia.Ale wasze insynuacje mają swoje źródło.Jest nim Newseek Lisa i Wyborcza Michnika.Uważacie ,że ludzie z reutera są głupsji od Was,od Michnika ,Lisa czy Tuska????To jest międzynarodowa finasiera i miedzynarodowa najpot eżniejsza vagencja prasowa.Spadajkcie ze swimi dywagacjami .Plasujecie sie w szeregu jednym z KODem Nowoczesną ,ktorzy okupuja SEjm właściwie sami nie wiedząć dlaczego.Tylko dla zwyklej sztubackiej zadymy!!

  5. Andrzej Załęski napisał(a):

    Co do wymienionych filmów stwierdzam,że tym niedojrzałym artystom zabrakło weny,doświadczenia ,wiedzy i talentu.To wszystko.!

  6. Marek napisał(a):

    Panie Andrzeju takie cytowanie bez pokrycia to każdy może. W ktorym to numerze Financial Post tak pisano? Jak sie nazywa ten „czołowy dziennikarz”?Gdzie można przeczytac ten ranking Reutera?
    Klamstwo ma krotkie nogi prosze pana. Nawet w mediach spolecznosciowych predzej czy pozniej prawda wychodzi na jaw. Jak sie chce pan podpierac czymś to prosze mieć konkrety inaczej jest to tylko panskie zdanie z kłamliwym podparciem. Dla mnie Kaczynski to żądny władzy typowy socjalista, ktory dla wladzy przejdzie po trupie wlasnego brata. To moje wlasne zdanie panie Andrzeju, nie czytalem tego ani Financial Post ani w zadnym zestawieniu agencji Reutera. Cały ten pański PiS to banda kłamców , oszczerców i żądnych władzy kacyków. Pasuje pan do nich doskonale.

  7. Krzysztof napisał(a):

    Andrzeju,po pierwsze nie Financial Post a Financial Time, po drugie nie wywiad ale artykuł z fragmentami wywiadu, w którym Kaczyński plótł też różne głupoty na przykład,że NATO postępuje z Rosją jak bokser wagi lekkiej a jego zdaniem powinno jej przyłożyć porządnie. Te rankingi polityczne mają teraz taką wartość jak listy przebojów. Jeżeli Kaczyński jest politykiem wielkiego formatu z wizją świata, to dlaczego przegrał z Trumpem, który nie jest politykiem i nie posiada na razie żadnej wizji świata. Owszem nie można prezesowi odmówić wytrwałości i desperacji w realizacji swych celów, ale nie można nie zauważać, że ma niestety skłonności do popełniania tych samych błędów. Pierwszy raz zdobył zaufanie pod hasłem walki z układem. Zamiast tego uciekano się do paskudnych prowokacji i wysyłaniu antyterrorystów na lekarzy i drobnych „prywaciarzy”. Do dziś Polacy nie poznali raportu z rozwiązania WSI. OK, do tej pory Komorowski go chował. Ale dobra zmiana trwa już dość długo i albo publikować albo
    aresztować Komorowskiego za kradzież dokumentu.Teraz głównym hasłem była walka z bezprawiem banków i korporacji wyzyskujących Polskę. Święta to prawda ale dlaczego zamiast sejmowej komisji do spraw oszustwa Polaków frankami traci się czas i pieniądze na jakiś AmberGold, który był zwykłym kryminalnym przekrętem i śledztwo w tej sprawie powinno być już dawno zakończone. Niestety ale historia zaczyna się powtarzać. O tej szóstej rano przychodzi się po jakiegoś opozycjonistę, jakby nie można go było zaprosić na posterunek, oraz gra się coraz bardziej smoleńskimi emocjami.
    Wszystko po to aby odwrócić uwagę od głównych celów dobrej zmiany.
    Niestety rabunek polskiej gospodarki na początku lat 90-tych odbywał się też w obecności Kaczyńskiego, który chyba zdaje sobie sprawę, że odwrócić tego jest raczej niemożliwe. Jeżeli tak jest to dla zdobycia władzy posługuje się kłamstwem, co jednak dowodzi, że jest dobrym i doświadczonym politykiem. Od dawna prasa zachodnia przestała być niezależną dlatego pytanie Andrzeja „czy wy macie wyższe wykształcenie i doświadczenie niż ludzie tworzący Reutera czy Financial Time?” jest raczej nie na miejscu ale sugeruje, że on sam jest zwolennikiem opcji TKM gdzie każdy krytyk jest wrogiem. Tymczasem tacy bezkrytyczni klakierzy mogą doprowadzić do tego, że polska prawica zniknie ze sceny politycznej na długi lata. Tak, więc weź Andrzeju ten nowy polski lek i spytaj prezesa jak to jest, że politycznym śledczym jest ktoś kto nie wie, że Katarzyna Wielka była carycą. Dobrą zmianę trzeba zacząć od siebie.
    Z takimi ludźmi jak Ziobro, Macierewicz, całą zgrają „Misiewiczów” i tym carem Suskim jest ona niemożliwa.Ponadto nazywanie krytyki, sztubacką zadymą jest bardzo charakterystyczne dla dyktatur.

  8. Zbyszek napisał(a):

    @Andrzej Załęcki
    „Laurkę” od Financial Times dla J.Kaczyńskiego ocenił
    wyczerpująco sam Redaktor, więc w tym fragmencie czuję
    się zwolniony z odpowiedzi, natomiast drugie miejsce
    Prezesa w rankingu polityków, na których skupiona będzie
    uwaga świata w 2017 roku, nie odbieram z zachwytem
    jak Pan, a bardziej z przekąsem, że Reuters postrzega najważniejszego obecnie polskiego polityka jako spory kłopot dla status quo w Europie. Być wymienianym w jednym szeregu z M.Le Pen, R.T.Erdoganem czy G.Wildersem chluby raczej nie przynosi, a niższa pozycja
    W.Putina w tym rankingu może dowodzić, że dla dziennikarzy Reutersa jest on bardziej przewidywalny niż
    J.Kaczyński. Z kolei pierwsze miejsce D.Trumpa wzięło się chyba stąd, że on zawsze „zwycięża”,a jedyne chlubne wyjątki w tym zestawieniu, to panie „gołębice”koncyliacyjne A.Merkel i T.May, które jednak nie stanowią przeciwwagi dla ósemki politycznych „jastrzębi”,ich indywidualne sukcesy polityczne w 2017 roku mogą nam wszystkim przysporzyć tylko zmartwień,
    więc w Nowym Roku nie życzę im powodzenia, a co najwyżej rozwagi i opamiętania się…

  9. Zbyszek napisał(a):

    Obejrzałem film „Wołyń”, nie widziałem i nie zamierzam oglądać „Smoleńska” – filmu paradokumentalnego przeczącego oczywistym faktom, którego twórcy założyli,
    że widzowie są pozbawieni zdrowego rozsądku i za przykładem Prezesa uwierzą w zamachowe, wydumane hipotezy i boleśnie przekonali się , że nie warto pogrywać
    sobie z widzami. Poza oficjalnym pokazem dla partyjnej wierchuszki i wszelkiej maści adoratorów, oraz obowiązkowym seansom dla szkół i wojska, sale kinowe świeciły pustkami i film szybko spadł z afisza.
    Na film „Wołyń” wybrałem się między innymi z teściami
    (rocznik 1928 i 1933), którzy na Wołyniu się urodzili,
    dorastali i prawie otarli się o wojenne piekło.
    Redaktor, choć sam filmu nie widział, już przesądził, że to gniot nie do oglądania i że szkoda było pieniędzy na jego produkcję, bo przecież taki nieudacznik jak Smarzowski prochu nie wymyśli – hm, po takim dictum mogłem zrobić tylko jedno – zajrzeć do Wikipedii- a tam, a jakże, przy każdym filmie Smarzowskiego figuruje jakaś nagroda, czy na pewno Redaktor o tym nie wiedział?…
    Teściowie wyszli z kina ze łzami w oczach i długo potem
    rozpamiętywali tamte straszne czasy, im ten film był potrzebny. Ja sam o Wołyniu sporo czytałem wcześniej,
    więc byłem przygotowany na drastyczne ujęcia, ale rzeczywistość filmowa i mną wstrząsnęła…
    Pyta Redaktor po co komu dzisiaj film o wołyńskim ludobójstwie, odpowiem najbanalniej jak się da – po to żeby pamiętać…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Send this to friend