W InKulturę bez kultury czyli parada nierówności
12 lipca 2013
O wyższości turbanu nad czapką
3 października 2013

Kogo Jezus może się wstydzić?

OK, już się kręci

Somers, Burgess i Fox, to skład ekipy realizującej właśnie w Polsce cykl programów dla telewizji kanadyjskiej, pod tytułem OK Poland. Z nazwisk może to nie wynikać, ale 2/3 tej ekipy stanowią mieszkający w Toronto Polacy. Irminę Somers, która ten program nie tylko wymyśliła, ale też go reżyseruje i jest jego producentką, znają tu już raczej wszyscy. Tommy Fox to tak naprawdę wnuczek niestrudzonej polonijnej aktorki Marii Nowotarskiej. Wprawdzie do tej pory używał on artystycznego pseudonimu Tommy Hollywood lecz widocznie uznał, że Polska da mu większe szanse, niż ta coraz bardziej dziwaczna dzielnica Los Angeles. Młody ten Fox, ale cwany jak Lis, możnaby powiedzieć.  Tylko Scott Burgess, jeden z najlepszych kamerzystów telewizyjnych, jako jedyny w tej grupie nie posiada polskich „papierów”. Projekt na pewno ciekawy i zasługujący na poparcie, bo dający szansę na przedstawienie Polski jako kraju atrakcyjnego także dla kanadyjskiego turysty. A jak już go polubią, to i polonijne biznesy mogą na tym sporo skorzystać. Chociaż aby to się udało, realizatorzy liczą aby teraz im trochę ci biznesmeni pomogli, bo koszty takich produkcji są jednak spore. Bieżące informacje z planu zamieszczane są na facebookowej stronie OK Poland.

 Kogo Jezus się wstydzi

Okazuje się, że niektórzy polscy radykałowie religijni, od tych zagranicznych wcale się nie różnią. Przez dwa tysiące lat chrześcijaństwa, raczej nie słyszeliśmy, aby Jezus kogokolwiek się wstydził. A tu masz, próbują nam wmówić, że wstydzi się dziewczyny, którą obdarował talentem i urodą, a ona jakby z wdzięczności bardzo aktywnie działała w ruchu „Nie wstydzę się Jezusa”. Niejaki jakże talibopodobny Terlikowski, zdjęcia Radwańskiej potępia przyznając, że ich nawet nie widział. Jako „uczony w piśmie” powinien jednak widzeć, że Jezus raczej wstydzi się tych, którzy uzurpują sobie prawo rzucania w Jego imieniu kamieniem niż kamienowanego. Od zawsze tacy faryzeusze ludzi od Boga raczej odpychali, niż zbliżali. Zresztą każdy radykał jest z reguły dwulicowy. Ten też może ogląda sobie takie zdjęcia, że tymi Radawańskiej, bardziej artystycznymi niż erotycznymi poczuł się zawiedzony. Całe szczęście, że takich zawiedziono-nawiedzonych, nawet księża nie traktują poważnie. Sprawa staje się poważniejsza gdy dotyczy to właśnie ich. Wszyszczy przecież zostali nimi za sprawą powołania, ale jednak za niektórych chyba Jezus jednak może się wstydzić. W niedawnym sporze pomiędzy proboszczem z Jasienicy, a biskupem- chociaż chyba rację ma jednak chyba biskup- to sympatia społeczeństwa była bardziej po stronie księdza Lemańskiego. Ale to biskupi sami są sobie winni, bo powszechny stereotyp, szczególnie polskiego biskupa, to dość arogancki, żyjący w przepychu raczej książę, niż ksiądz. Jak oni nie wstydzą się postępować wbrew nauczaniu Jezusa, to On niestety musi się za nich wstydzić. Niedawno w torontońskim tygodniku Goniec, opublikowana została modlitwa, autorstwa proboszcza parafii św. Maxymiliana Kolbe w Mississaudze. Oto jej fragment „O Panie (…) Ty jesteś Dawcą Życia  – proszę Cię przeto, spraw bym się nie stał przyczyną śmierci tych , którym Ty dawałeś życie”. Jeżeli odmawiałby ją jakiś myśliwy, byłby wyjątkowym hipokrytą, ale mógłby też nie wiedzieć tego, że jeleń lub sarna to też stworzenia boskie. Czyżby ten proboszcz, który sam dla rozrywki lata ze strzelbą po lesie, też o tym nie wiedział? Wprawdzie nazwał ją „Modlitwą kierowcy”, ale na polowanie trzeba przecież jakoś dojechać, a najlepiej odmawiając podczas jazdy właśnie modlitwę kierowcy.

 Strzelnica na Dundas

Strzelać do celu dziewięć razy z odległości około dwóch metrów może na strzelnicy ktoś, kto pierwszy raz trzyma w ręku pistolet. Jeżeli są to jednak strzały do człowieka, zdolnym do tego może być tylko psychopata typu Breivika, lub ktoś znienacka napadnięty. Policjant z Toronto, tyle razy właśnie strzelał do 18 letniego chłopaka, stojącego z nożem w ręku, w pustym otoczonym radiowozami tramwaju. Potem jego koledzy dokończyli dzieła impulsem z tasera, by na końcu zgodnie przecież z procedurą, zabrać się za reanimację ofiary. Czy tamten trzymał nóż bo był chory lub naćpany, to nie ma to żadnego znaczenia, bo nie stanowił on żadnego zagrożenia dla otaczającej go sporej grupy policjantów. Oczywiście nie wiemy tego z policyjnego raportu, lecz z amatorskiego filmu nakręconego telefonem, tak jak to było w przypadku Dziekańskiego.  Czy policjant strzelał tyle razy bo nie mógł trafić, czy ma problemy psychiczne, czy też tego dzieciaka się tak bardzo przestraszył? To też nie ma  znaczenia, bo w każdym z tych przypadków ktoś taki, nie powinien pracować w policji. W polonijnym tygodniku „Życie”, ktoś próbuje obwiniać za całą tą sytuację zbyt tolerancjną politykę wychowawczą. Chociaż na pewno przyczynia się ona do wzrostu przestępczości, to jednak w tym przypadku, chyba inna polityka tu zawiniła. Już od dawna niestety napis „to serve and protect” na policyjnych radiowozach, stał się tylko pustym sloganem. W ciągu kilkunastu lat wizerunek przyjaznego obywatelom kanadyjskiego policjanta, został zastąpiony arogantem noszącym nie wiadomo dlaczego tylko taki jak kiedyś sam mundur. Wyjątkowo złośliwa w obdarowywaniu mandatami, szczególnie parkingowymi „drogówka”, zomo-podobne oddziały pałujące zupełnie przypadkowych przechodniów na niedawnym szczycie G20, to jest niestety to, z czym kojarzy się nam obecna policja i to nie tylko w Toronto. Czy chodzi tu o obniżenie standartów ze względu na brak chętnych? Raczej nie, bo tych nie brakuje. Bardziej winna jest tu polityka polegająca na tym, że policja musi być jak najbardziej dochodowa i funkcjonariusz bez pliku wypisanych mandatów na fajrant, to słaby policjant. To całkowicie zmieniło stosunek policjanta do obywatela, którego mniej już on chroni, a bardziej na niego poluje. A jak któryś trochę w tym polowaniu przesadzi, to sąd sądem, ale sprawiedliwość i tak będzie po jego stronie. Tak było w sprawie Dziekańskiego i tak z pewnością będzie też w przypadku „snajpera” z Dundas. Jeżeli polityka ta będzie szła nadal, w tym kierunku, to może do świadczeń pokrywanych przez ubezpieczenie OHIP, dojdzie profilaktyczne wyposażenie obywateli w kamizelki kuloodporne. Dodatkowo polityka wyręczania rodziców policją powoduje, że najchętniej jeździ się na takie akcje, gdzie kamizelka taka nie jest potrzebna. A gdy tych jest zbyt dużo, to na inne brakuje i czasu i chęci, a jak przydzie taka potrzeba to i doświadczenia.

Bój o ubój – antysemityzm czy humanitaryzm

Podobno chodzi tu podobno o religię. Trudno jednak posądzać Boga, aby nakazywał bezbronne zwięrzęta,  w dość okrutny sposób zabijać. Nikomu w Polsce nie zabrania się praktykowania religijnych obrzędów, ale jest ona krajem świeckim i w takich sprawach jak ta, ważniejsza musi być tu opinia weterynarza, niż rabina czy nawet i biskupa. Chociaż powszechnie uważa się, że cała ta koszerność to bardziej biznes niż religia, to jednak wypowiedzi  działaczy organizacji żydowskich z Ameryki, są dość zastanawiające. Zamiast się cieszyć ze spodziewanych zysków z eksportu do Polski koszernego mięsa, oni jakby się obawiali o spadek polskiego eksportu do koszernych sklepów. Zarzuty o antyżydowskim charakterze ustawy zakazującej uboju rytualnego, są mocno przesadzone, bo nie wszyscy z kilkunastu tysięcy Żydów mieszkających w Polsce, przetrzegają koszernych reguł, podobnie jak większość Polaków nie praktykuje religijnie nakazanego bezmięsnego piątku. Chociaż podobne zakazy obowiązują też w innych krajach, dlaczego ta sprawa, stała się powodem do kolejnych oskarżeń o polski antysemityzm? Może to tylko przypadek ale akurat obecnie znów rośnie ilość spraw o zwrot przedwojennych nieruchomości, których tylko w Warszawie są tysiące. A może  jest to okazja do wywarcia presji na polskie urzędy? Oczywistym absurdem jest samo żądanie, aby za kamienice zniszczone przez Niemców, a odbudowane przez społeczeństwo PRL-u, miało teraz płacić społeczeństwo Rzeczpospolitej. Jednak prawo umożliwiające takie roszczenia zostało ustanowione niestety przez polskie urzędy. Nie tak dawno, aby budynek mógł być zakwalifikowany do wypłacenia byłemu właścielowi odszkodowania, musiał ocaleć w 33%. Obecnie wystarczy aby zachowały się tylko piwnice, a w  kompletnie zniszczonej Warszawie, większość piwnic jednak się zachowała. Jeżeli oskarżenia o antysemityzm padają jednak z otoczenia prezydenta kraju, w którym Polska się bez wzajemności zakochała, to nabierają jednak sporego znaczenia. Tym bardziej, że prezydent Barack, jak mieliśmy okazję się przekonać, wiedzę o niemieckich barakach czerpie raczej właśnie z tego „otoczenia”.   Niestety Polacy trwając w braterstwie broni na straży makowych pól Afganistanu, nie potrafią nawet podpatrzeć prostych, lecz skutecznych rozwiązań, tam właśnie przez sojusznika stosowanych.  Humanitarne prawo zabrania im pobicia jeńca na amerykańskiej lub przez nich okupowanej ziemi, ale jak się go przewiezie choćby do Polski, to już można go nawet ubić. Przecież to genialnie proste, wybudować rzeźnie za granicą, a paczkować w Polsce. W ten sposób i eksport i przy okazji  parę warszawskich kamienic można byłoby uratować.

 Sąsiedzkie ludobójstwo

Chyba nikt nie ma wątpiwości, że to co się wydarzyło przed siedemdziesięciu laty w Wołyniu było ludobójstwem. Jednak większość wybrańców narodu, zrobiła wszystko, aby prawda ta została choć trochę zamazana. Pomimo, że działali w tej sprawie zgodnie nawet Kaczyński z Millerem, to polski Sejm skompromitowała partia rządząca.Podobno chodziło tu o obawę, że prawda o tamtej zbrodni popsuje polsko-ukraińskie stosunki. Tłumaczenie trochę naiwne bo lekcję od sąsiadów już otrzymaliśmy, kiedy Juszczenko na odchodne pokazał nam środkowy palec ustanawiając mordercę Polaków Banderę, ukraińskim bohaterem narodowym, wcale nie zważając na to, że może to pogorszyć stosunki ukraińsko-polskie. Najbardziej za zaangażowanie w dobro-sąsiedzkie stosunki zapłacił chyba Aleksander Kwaśniewski. Różne można o nim mieć zdanie, ale jest to chyba jedyny polski polityk wyższego szczebla, który miał szansę na karierę międzynarodową. Jednak angażując się  w popieranie pomarańczowej rewolucji nie przewidział, że Merkel przed udzieleniem poparcia na takie stanowiska, będzie patrzeć uważnie na minę Putina. Trudno jednak liczyć na poprawne stosunki pomiędzy dwoma krajami, gdy ten sam człowiek, jest ludobójcą w jednym a bohaterem narodowym w drugim. Jeżeli posłowie Platformy, głosując przeciwko polskiej racji stanu, uczynili to na polecenie Tuska, to zasłużył on jednocześnie na medal od prezydenta Janukowicza i na kopa od własnego narodu. Polski prezydent raczej go nie kopnie bo z footbolu to on raczej noga. Na obchody rocznicy wołyńskiego ludobójstwa pojechał jednak z nadzieją, że w bólu przyłączy się do niego ukraiński kolega. Niestety musiał ten ból przeżywać sam, bo ukraiński kolega po prostu go olał.

 Jaruzelski i Kukliński – zdrajcy czy bohaterowie

Najbardziej znanymi żołnierzami Ludowego Wojska Polskiego byli niewątpliwieWojciech Jaruzelski i Ryszard Kukliński. Łączy ich nie tylko to, że obaj znali tajne plany sowieckie zagrażające istnieniu Polski, ale też to, że w opinii Polaków obaj są po połowie i bohaterami i zdrajcami. A co ich dzieli? Chyba to, że Jaruzelski do końca wiernie służył Moskwie, a Kukliński uznał, że swoją wiedzą powinien jednak dla dobra ojczyzny podzielić się z wrogiem. Wróg ten był dość dziwny, bo Polacy traktowali go jako przyjaciela, a przyjaciela zapisanego nawet w konstytucji uważano powszechnie za wroga. Kukliński zrobił to, o czym myślał wtedy chyba każdy polski oficer, tylko że innym zabrakło po prostu odwagi. Oczywiście jakby zrobił to sam Jaruzelski, system komunistyczny mógłby upaść nawet bez Solidarności, ale nie wymagajmy od niego zbyt dużo, bo w porównaniu z innymi dyktatorami wypada nie najgorzej. Potem może z zazdrości, że to Kukliński pierwszy wszedł do NATO robił co mógł, aby zasługi jego pomniejszać. Jego postępowanie można akurat zrozumieć, jednak Wałęsy i innych już nie. Niedawny wniosek o odznaczenie Ryszarda Kuklińskiego orderem Orła Białego został ponownie odrzucony. Dziwny jest ten naród spod znaku białego orła, jeżeli prawie jego połowa potępia kogoś dlatego, że zdradził tajemnice wojsk okupacyjnych, bo przecież ludowe wojsko swoich własnych tajemnic nie posiadało. Nie bardzo trafia do rodaków chyba nawet przykład z ulubionych przez nich seriali. Tam taki kapitan Kloss też brał przecież żołd niemiecki, ale działał dla słusznej sprawy. Przypadającym w lipcu hucznie obchodzonym urodzinom Jaruzelskiego, media (również niektóre polonijne) poświęciły sporo uwagi, natomiast  parę tygodni wcześniej kiedy świętowałby Kukliński, chyba tylko w torontońskim Gońcu, gdzieś przy końcu, opublikowano artykuł Andrzeja Załęskiego, przypominający zasługi pierwszego polskiego żołnierza, który katiuszom się nie kłaniał. Trudno tu nie odnieść wrażenia, że umysły niektórych rodaków znajdują się ciągle pod sowiecką  okupacją.

 Ekran – przed festiwalowa projekcja

Mieszkańcy Toronto już się przyzwyczaili, że jesienią odbywa się tu Festiwal Polskich Filmów. W tym roku będzie to już po raz piąty (13-17 listopada). Nie wszyscy jednak wiedzą , że ich organizatorka Marta Poźniakowska zajmuje się także promocją polonijnych fimowców. 22 lipca na pokazie zorganizowanym przez jej firmę Ekran, zaprezentowany został film „The price of freedom,a Solidarity story ” realizowny przez reżysera młodego pokolenia  Adama Biało. Ten bardzo osobisty film przedstawia historię opozycyjnej działalności ojca Adama, Krzysztofa. Historia jakich były wtedy tysiące, ludzi którzy walcząc o wolność ojczyzny, nie tylko sami ją utracili, ale też zostali z tej ojczyzny wyrzuceni. Krzysztof Biało, który teraz mieszka w ontaryjskim Barrie, wspomina przed kamerą tamte wydarzenia trochę czasami z humorem, ale też jakby z rozgoryczeniem. Bo z perspektywy czasu na pewno nie wszystko wyszło tak, jak sobie nie tylko on wymarzył. Jednak byli też tacy opozycjoniści , którzy chociaż zapłacili cenę może nawet mniejszą niż bohater fimu, ale potrafili wystawić potem fakturę. Na przykład taki Romaszewski Zbigniew, który kazał Rzeczpospolitej, której jest senatorem, wypłacić sobie 240 tyś zł. wynagrodzenia za opozycyjną działalność (czyt.„Romaszewski: opozycjonista czy najemnik?” z 14 lutego 2013). Tydzień po kanadyjskiej premierze filmu Adama Biało, człowiek ten otrzymał tytuł  honorowego obywatela Warszawy. Tylko czy ktoś pozbawiony elementarnego poczucia honoru może być honorowym obywatelem ? Niestety, na temat takich pozbawionych honoru niektórych solidarnościowców, Adam Biało mógły nakręcić nie tylko film, ale nawet serial.

42 Komentarze

  1. Marek napisał(a):

    Kukliński jest bohaterem. To on zasłużył na Wawel, a nie Kaczyński. Porąbany ten nasz naród.

  2. Marcin napisał(a):

    Program pani Somers „OK Poland” wygląda na swietny pomysł na promocję Polski w naszym kraju, ale byłoby dobrze gdyby jego emisja nie odbyła się jedynie na OMNI i o pierwszej w nocy. Na pomoc firm polonijnych nie ma co liczyć, bo większych dziadów i sknerów jak nowobogaccy własciciele firm polonijnych nie ma w żadnym narodzie. No chyba, że trzeba dać na nowy kosciół. Większą nadzieję pokładałbym w firmach operujących w Polsce. Firmach, które z chętnych turystów kanadyjskich zebrałyby bezposrednie korzysci materialne. Naprzykład LOT, hotele, agencje wynajmu lokali wakacyjnych, itp.
    Zdjęcie Agnieszki Radwańskiej było zrobione gustownie i z klasą. To była sesja czasopisma sportowego ESPN Body Issue, które od wielu lat robi podobne sesje z innymi sportowcami w celu podkreslenia sportowej sylwetki i tym samym promocji sportowego lifestyle. Wczesniej w tej sesji brały udział takie gwiazdy tenisa jak Serena Williams. Zarazem smieszne i zaskakujące jest to, że w dzisiejszej Polsce mieszkają i działają sobie młode męskie dewoty religijne. Wstyd!
    Problemem w Policji kanadyjskiej jest cały system. Nie można szukać dziury jedynie w jakosci czy w braku jakosci treningu. Pierwszy i największy problem istnieje w doborze rekrutów. Swieży kandydat na Policjanta zanim bedzie wytypowany na kandydata musi przejsć serię testów psychologicznych i testów na iloraz inteligencji. Nie wierzę, ze testy przygotowywane przez specjalistów szwankują. Wręcz przeciwnie. One pomagają w przesiewie „odpowiednich” rekrutów na naszych kanadyjskich gestapowców. Nie prawdą jest też, że na Policjantów jest wielu chętnych. To znaczy nie zupałną prawdą. Chętnych może i jest dużo, ale oni pochodzą z pewnego, bardzo ograniczonego poziomu społecznego. Z poziomu, z którego wytypowanie na policyjnego rekruta jest uznane za awans społeczny.
    Kłotnia o ubój religijny jest teraz Polsce nie potrzebny. Na tle wolnosci religijnych obrzędów w Kanadzie i w innych krajach, Polska rzeczywiscie wypadła zasciankowo. Nie w tym rzecz, że ja takowy ubój popieram. Wręcz przeciwnie, ja wszystkie zachowania ludzkie oparte na podłozu religijnym uważam za wstecznosć i oszołomstwo. Ale z drugiej strony nie widzę różnicy między niehumanitarnoscią uboju żydowkiego, a niehumanitarnoscią tego mechaniczno masowego. A więc spór jest własciwie o nic. Mądry człowiek wybiera swoje wojny. Polacy zawsze wybierają niewłasciwie. Więc jaki z tego wniosek?

  3. Zbyszek napisał(a):

    Tandem Jaruzelski-Kuklinski powraca do sfery medialnej z częstotliwością rocznicowa, ale wszelkie dyskusje na ich temat przypominają mlocenie słomy, dużo hałasu i bezowocny finał.Jest czymś zupełnie niezrozumiałym, ze choć od ponad dwudziestu lat nie zmieniły sie dokumenty źródłowe, zeznania i wspomnienia rzeszy świadków, a także ciągle świeża i ostra jest pamięć tych co wtedy żyli, pracowali czy tez walczyli, ocena zasług i win obu tych panów dzieli Polaków po połowie, jedni uznają Jaruzelskiego za bohatera bez skazy, a Kuklinskiego za szwarccharakter, a drudzy vice versa.
    Jak uczyć historii następne pokolenia, skoro my żyjący nie potrafimy jednoznacznie zinterpretowac nas dotyczących, oczywistych faktów?
    Order Orła Białego jest najwyższym polskim odznaczeniem i choć ostatnimi laty trochę sie zdewaluowal zbyt częstym przyznawaniem, to zaszczytu jego przyznania powinni dostąpic tylko najwybitniejsi Polacy o zasługach dla kraju bezdyskusyjnych, a moim skromnym zdaniem pułkownik Kuklinski kimś takim nie jest…
    Poza tym juz samo zestawianie obu tych tragicznych postaci obok siebie budzi mój sprzeciw, bo chyba nawet bezkrytyczny wielbiciel plk Kuklinskiego, tak na spokojnie musi przyznać, ze gen. Jaruzelski to dla niego zbyt wysoka politycznie kategoria wagowa…

  4. HERMES napisał(a):

    Czytaj w http://www.goniec.net bohater naszych czasów.To wszystko.

  5. HERMES napisał(a):

    Ubój rytualny.Czytaj w http://www.goniec.net „RYTUAŁ

  6. HERMES napisał(a):

    O Policji.To nie trening zawinił.Bo ktoś może być trenowany ofensywnie,ale ma w sobie osobowość moralną.Humanisty i szlachetnego czlowieka.To potrety psychologiczne a właściwie psychodeliczne rekrutów policyjnych.To bestialstwo wyzwala sie w momencie gdy czubek i psychol dostaje władzę i broń,ktora może uzywać bezkarnie.Tak tak bezkarnie.!Od porażenia Taserem zgineło w Kanadzie 18 osób!Łacznie z Dziekańskim.Śmierć Dziekańskiego niczego nie wniosła i nie poprawiła.# dni później w Nowej Fundlandii zostaje śmiertelnie porażony prądem człowiek.W USA ilość ofiar liczy sie na 300!W Kanadzie najpierw był zastrzelony ze strzelby Indianin w płc.Ontario w rezerwacie.Nie był uzbrojony.Chłopak miał 18 lat!!Później Polak w Brampton! Dwadzieścia jeden dziur ze strzelby!Interweniowało 21 policjantów regionu PEEL i każdy musiał sobie strzelić.Dalej zakatowany bezdomny na terenie 55 komisariatu./ Spadł ze schodów ?/ mimo,że eskortowalo go 5 policjantów.Facet z młotkiem w autobusie na Harbour Front.Wymachiwał i nie chciał sie pozbyć tej straszliwej broni,więc go zastrzelono.Teraz Yahim.Pierwszy problem generalny Policji.Policja utworzyła swoistą subkulturę dzieląc społeczeństwo na my i oni.Ci chodzący po ulicach terminatorzy nie są przyjaciółmi człowieka.Ludzie sie ich boją co widać przy każdej nawet „tiketowej” interwencji.W Angli i już w Polsce policjanci sa serdeczni,uprzejmi nawet jak nie chca to muszą bo zawsze można glinę podać do sądu.U nas nie.Po pierwsze kumoterskie sądy uiniewinnią gliniarza ,a koledzy jego rozpoczną okres prześladowania wnioskodawcy i poszkodowanego.Sam tego doświadczyłem w latach 2000=2002.Tego typu postawy policji oparte na bezkarności ich działania stwarzają niebezpieczeństwo powstania rezimu policyjnego ,kraju w ktorym coraz częściej pojawjaja się syndromy stalinowskiej Czeka czy NKWD.Jesteśmy ich pracodawcami i łozymy na ich wyeksponowane zarobki /przecietnie 100 tys.$ rocznie/!Po prostu nalezy z takich”pracowników” zrezygnować i wstrzymać im wynagrodzenie.Ale na to potrzeba silnego odpowiedzialnego ludu!A nie mamisynków o wypieszczonych rączkach i państwowych posadkach.Pozostaje ujawniać ten stan rzeczy na forach światowych,może da im to pewne przesłanie.Jak być prawdziwym policjantem a nie gestapowcem.Arogancja policji kanadyjskiej psuje wizerunek Kanady na świecie.Jest działaniem sabotażowym.Dla przyklady pobicie na CNE piłkarzy chilijskiech przez policję było rozgłosnione na cały świat.Tak jak sprawa Dziekańskiego…….Gdy obserwowalem filmik z tramwaju i obserwowalem miotajacych sie policjantów ,wyraźnie poszytych tchórzem,paniką;stwierdzilem,żę działaniem przestraszonegop tchórza jest zawsze gryzenie.Taka reakcja spowodowana jest strachem.I to ze strachu Yahim został zastrzelony.Nalezy odebrać polichjantom pistolety ,stalowe teleskopowe pały,zwracając te dawne drewniane .Wtedy policjantem zostanie ten,ktory będzie miał odwagę,prawość i zdolności negocjacji z przestępcą .Broń powinny mieć tylko oddziały specjalne SWAT.Nie jesteśmy w chicago lat 1920-30 i często sie na ulicach nie strzela.Policjant powinien mieć elegancki munur wyjściowy ,krawat.i jego gadżety winny być ukryte.A tak obserwujemy piekących sie na słońcu terminatorów czy predaktorów obwieszonych zabawkami jak na choince i jeszcze lewacy postulują,żeby im powiesić kamery na ramieniu.

  7. HERMES napisał(a):

    Ekwipunek policjanta w Toronto.
    1/ Mundur z nalożona keflarową kamizelką spietą na plecach niczym becik niemowlaka.Waga od 3 do 7 kg w zalezności od rodzaja prowadzonych operacji.
    2/Radiostacja typu Walki-Talkie oraz conajmniej jeden telefon komórkowy-słuzbowy
    3/Pas skórzany z futerałem na 3 magazynku do pistoletu Glock kaliber 9 mm ze spłaszczonymi pociskami./ nie moga przenikac na wylot ciala/ rozrywają rane postrzałową na strzępy.
    3/Stalowa pałka teleskopowa długości 70 cm ciężar 2 kg,/Zabroniona umową genewską w Europie/
    4/ Miotacz gazu pieprzowego.
    5/Kajdanki stalowe 25 dkg.
    6/Co czwarty policjant posiada Taser uderzajacy od 50.000 do 70.000 wolt.

    Ty sposobem mozna każdego glinę wysłać na wojnę do działań zaczepnych.Policja ma kolor munduru odpowiadającemu kolorowi hitlerowskiej żąndarmerii.Żaden jajogłowy z naczalstwa nie pomyślał ,żę mundury moga być zielone,szare,jasno granatowe tak,żeby spoleczeństwo nie czuło lęku i poczucia ustawicznego zagrożenia.Drugą bronia policji jest możliwość produkowania nieprawdziwych zarzutów w celu dokonania aresztowania,często wynikajacego z pychy,prozności ,czasami zemsty lub innych niskich instyktow.Jak sami widzimy zachowań policji nie zmienia treningy ani armia psychologów tylko strukturalna reforma od fundamentów.!

  8. Marek napisał(a):

    Hermes, możesz sobie miec opinię o policji jaką chcesz, to Twoja sprawa, ale przestań człowieku wypowiadać sie w imieniu społeczeństwa, bo brzmisz jak Gomółka. Masz doświadczenia ze swojego małego podwóreczka a ciągle sie wypowiadasz „w imieniu”. Nie masz odwagi mieć własnego zdania, tylko musisz sie podpierać wyimaginowanym „społeczeństwem”? To, że w jakiejś organizacji znajdzie się pare robaków nie świadczy o całości. Ja mam zupełnie przeciwne doświadczenia z policją niż Ty. Są mili, pomocni i profesjonalni. To że znalazł się wśród nich jeden psychopata nie zmienia mojego poglądu. Ty po prostu boisz sie autorytetów, dobrych czy złych i dlatego na nich plujesz. Im mniejszy piesek, tym bardziej sie wydziera, szczekając bez pamięci zza płotu. Masz po prostu syndrom ratlerka.

  9. Marcin napisał(a):

    @ Marek
    Panie Marku, ja te mam dobre doswiadczenia z Policjantami. Przez dwadziescia siedem lat życia w Kanadzie mogę je policzyć na palcach u jednej ręki. Wszystkie pamiętam i wszystkie pielęgnuję w pamięci jak spotkania trzeciego stopnia, ponieważ są aż tak bardzo żadkie. Pomagają mnie jeszcze utrzymać w przekonaniu, że nie wszystko stracone.
    Natomiast rzeczywistosć jest jaka jest. Policjantów, a także strażników więziennych znałem niegdys osobiscie panie Marku i z wieloma za młodu wypiłem nie jedno piwo. A piwo jak piwo. Wyluzowuje mózg wraz z ustami. Historie, które wtedy słyszałem sprawiły, że nigdy nie byłem do Policjantów niegrzeczny, ani bezczelny. Zastanawiałem się już wtedy kogo się wybiera na tych naszych stróżów pożądku.
    Teraz kamery są wszędzie. W każdym telefonie, w każdej taksówce, ba nawet wkażdym policyjnym radiowozie. Kamery na ulicach, w mall’ach, w sklepach, na stacjach kolejowych i nawet na komisariatach. I te kamery ukazują bardzo smutny i przykry obraz naszej Policji panie Marku. Do tego dochodzi te sławne „My i tak ich nie złapiemy/nie znajdziemy” jako jedno z pierwszych zdań Policji przybyłej na miejsce pańskiego okradzionego domu, samochodu czy sklepu. Dodać do tego wszystkiego codzienną zwykłą interakcję, która na ogół nie kończy się przecież zastrzeleniem, ale do przyjemnych też nie należy, i mamy obraz kultury panującej w dzisiejszej Policji kanadyjskiej. Niedawno napakowany, łysy gówniarz w ciemnych okularach w Policyjnym mundurze wydarł japę na mnie tylko dlatego, że zapytałem się grzecznie jak mam objechać zamkniętą drogę do mojej pracy. Takie interakcje dodają tylko do już zwichniętego zdania o Policji. Ktos kto zna Policjantów w dosć intymny sposób wie jak często nadużywają pozycji i uprzywilejowania jakie dostali od społeczeństwa. Nie bedę tutaj wnikał w szczegóły kto, kogo, jak i kiedy panie Marku, bo ktos w końcu domysli się kim jestem, ale niech mnie pan uwierzy na słowo, że znałem dziewczyny, którym Policjanci proponowali różne rzeczy, za przepuszczenie pijanej czy naćpanej jazdy, lub nawet w jednym przypadku wypadku spowodowanego pijaństwem. To nie są pojedyńcze przypadki, tak jak pobicia, nielegalne przeszukiwania, intymidacja i wykorzystywanie i naduzywanie pozycji do osiągnięcia materialnych czy innych korzysci też nie są pojedyńczymi przypadkami. Pan Hermes ma rację mówiąc w imieniu społeczeństwa. Obecnie, jak nigdy przedtem, wszyscy moi kanadyjscy znajomi twierdzą, że w naszej Policji dzieje się źle. To jest tym bardziej zauważalne, że Kanadyjczycy ogólnie mają szacunek do instytucji i do władzy. Myslę, że przełomowym punktem było morderstwo Dziekańskiego, a potem oliwy dodało zachowanie Policji podczas G20 w Toronto. Wszyscy pamiętają nagranie video z cyniczną wypowiedzią jednego z sierżantów Policji do ludzi, którzy oburzali się na złe traktowanie. Na ich słowa, że to Kanada i że oni mają prawo tu protestować, on odpowiedział, że teraz i tu to nie Kanada. Nagrań z przemocą jest już tyle, że nie da się tego zignorować typowym „Zawsze znajdą się zgniłe jabłka”. Proszę, niech pan wejdzie na You Tube i poogląda sobie trochę. Materiałów jest mnóstwo. Przypadek pobitej studentki w Ottawie przed kamerami zainstalowanymi na komisariacie mówi dużo. Tam zobaczy pan jak kobieta Policjantka próbuje przerosnąć brutalnoscią swoich męskich kolegów i rozpycha ich, aby jeszcze choć kilka razy kopnąć leżącą i obezwładnioną kobietę. Ironia losu sprawiła, że Policjantka zwichnęła sobie nogę co wygląda dosć komicznie. Przypomnę, że studentka szła ulicą, wracając do domu i została nagabnięta przez patrol Policyjny, który zapytał się skąd i dokąd idzie. Odpowiedziała lekceważąco za co spotkało ją rozebranie do naga, brutalne pobicie w samochodzie i na komisariacie i inne poniżenia godnosci. Mało kto wie, że wcale na takie pytanie odpowiadać nie musimy. Ludzie odpowiadają, bo się boją.
    Jeszcze na koniec dopiszę, że własnie wróciłem z długiej podróży po Europie zachodniej. Po przejechaniu kilku tysięcy kilometrów we Francji, we Włoszech i w Niemczech mogę smiało powiedzieć, że Policja może być inna, powinna być inna, tam są przykłady jaka być powinna i my jako społeczeństwo powinnismy o to zabiegać u naszych polityków. Ja problemu z instytucją Policji absolutnie nie mam. Mam problem z ludźmi, którzy w całkowitej większosci – według mnie – ją zasilają.

  10. HERMES napisał(a):

    Tak mister Marek.Mam prawo wypowiadać się w imieniu spoleczeństwa! Zastraszonego spanikowanego bojacego sie Policji.Jestem dziennikarzem i rzecznikiem parsowym najstarszej organizacji weterańskiej w Kanadzie.I my wszyscy jesteśmy tubą ludu i moje opinie nie sa opniami prywatnym ,Są dązeniami całego spoleczeństwa kanadyjskiego.Do zycia w bezpiecznym demokratycznym kraju w którym czlowiek jest pozbawiopnym strachu i lęku przed przedstawicielami władzy.I możesz mi pan oponować w moich stwierdzeniach,a ja mogę panu przytoczyć dziesiątki przykladów okrucieństwa naszych przedstawicieli porządku.Dowodem na moje stwierdzenia był 5000 tysieczny protest przed komendą główna Policji,51 dywizja i 14 dywizją na ulicy Harrison.Nie chodzi tylko o Yahima ale o całokształt stosunku policji do spoleczeństwa,do szarych ciężko na nich pracujacych ludzi.Pana opozycja do moich stwierdzeń wynika z wrodzonego oportunizmu do faktów i prawdziwości wydarzeń.Jeżeli kilku naszych respondentów pisze o problemie realnym i głebokim a pan go spłyca i krytukuje,to co pam robi wśród społeczeństawa? Tutaj na naszym forum?Pana miejsce winno być po drugiej stronie,tam gdzie są mołojcy z pałami na koniach,z tarczami jak rzymianie lub bohaterzy z filmów „Star Wars” itp.To niechodzi o dywagacje czy polemikę.Pan panie Marku walczy z faktami.Tak jakby pan był w czyjejs kieszeni.

  11. Marek napisał(a):

    hermes, ja tez jestem dziennikarzem od 25 lat a nie uzurpuję sobie prawa do mówienia „w imieniu społeczeństwa”. Należę też do tej samej organizacji co Ty. W przeciwienstwie do Ciebie mnie publikują w prasie w połowie świata a nie nie tylko w związkowym pisemku. Zapomniałeś panie hermes, pisząc o protestach w Toronto o palonych przez „protestantów” samochodach i rozbijanych szybach. No cóż, to po prostu nie był Twój samochod ani Twoje szyby. Z tą kieszenią to prawdziwy dowcip. Naprawdę myśli pan, że ktoś będzie płacił za przekonanie czterech czy pięciu ludzi na malutkim nic nie znaczącym forum??? Co to znowu za bzdura? Tu już nawet leczenie nie pomoże. Jak nic drugi Gomółka. Pamięta pan „karłów pełzającej rewolucji”. Pan używa tej samej argumentacji.

    @Marcin
    Jak ktoś podaje swój pogląd i doświadczenia to przyjmuję do wiadomości. Mogę się nie zgadzać, z poglądem i mieć inne zdanie, ale pan przynajmniej nie podpiera sie „społeczeństwem”. Szanuję to.

  12. Zbyszek napisał(a):

    Ukraińskie jajko, którym „poczestowano” naszego prezydenta podczas rocznicowych uroczystości na Wołyniu powinno podziałac otrzezwiajaco na polskich polityków, których
    przyjazne nastawienie do Ukraińców wzrasta proporcjonalnie do nienawiści jaka żywią oni do „Ruskich”. A tymczasem pogrom wolynski był jeszcze większym ludobójstwem niz
    zbrodnia katynska, a naród rosyjski jest nie mniej serdeczny i przyjazny co ukraiński , tylko jedni i drudzy nie lubią jak ktoś obcy, w dodatku mniejszy i słabszy, wtrąca sie w ich wewnętrzne sprawy. Zdarzeń przeszłych, tak dla nas tragicznych, nie da sie wymazać ani z pamięci, ani z podręczników historii, ale tez polityczna niedojrzaloscia czy nawet glupota jest rozpamietywanie bez końca grzechów rosyjskich wobec nas , przy jednoczesnym odpuszczeniu grzechów niemieckich i ukraińskich. Jeżeli ja jako Polak tego nie rozumiem, to jak ma to pojąć przeciętny Rosjanin, juz o Putinie nie wspominając …

  13. HERMES napisał(a):

    Do Zbyszka.Słusznie zauważył naczelny,że polowa polaków nadal znajduje sie pod soviecka okupacją.UMYSLOWO.!Kol.Zbyszek uważa,że Kuklińskiemu najwyzsze odznaczenie Orła Bialego sie nie należy.!Człowieka,ktory uratował świat przed zagładą i przypieprzył sovietom mocno po jajach!A Wałęsie zdrajcy się należy ? Tak?Kanalii esbeckiej,ktora obaliła prawowity rząd Jana Olszewskiego w czasie rozpoczęcia procesu Lustracji.?Kanali,która była wtyką w NSZZ Solidarność i brała za to pieniądze?A Szymborska.Następna kawalerka od Orła Bialego.Prostalinowska żydówa głosująca za karą śmierci 5 księży oskarżonych o współpracę z imperializmem zachodnim.!A Miłosz,ktory na uczelniach USA niegdy nie utożsamiał sie z polskim pochodzeniem.Następna kanalia rzucająca potwarze i oskarżenia na Polaków.Kukliński nie pobierał wynagrodzenia.Działał z pobudek uczuciowych i ideowych,.Zamierzał sam bez niczyjej pomocy podciąć nogi komunizmowi i sovietom.I mu sie udało bo działał w pojedynkę.Porównaj teraz dzialania Wałęsy a Kuklińskiego.Casey szef CIA powiedział do prezydenta Regana.Przez 40 lat ostatnio nikt tak nie dokuczył komunizmowi jak zrobił to Ryszard Kukliński.Prezydent USA za odwagę,bohaterstwo i zasługi dla cywilizacji przyznał Kuklińskiemu najwyższe odznaczenie państwowe USA.Złoty krzyż zasługi USA.Ma go do tej pory w historii Stanów tylko 7 ludzi!!!Oraz otrzymał stopień pułkownika Armii USA.Kim pan jest w porównaniu do Ronalda Regana.Kim jest ten ciul i zdrajca Komorowski w porównaniu do męża stanu jakim był Ronald Regan.!Po prostu kupa homosovietus nie potrafiaca uszanować nawet swojego rodaka i bohatera.Dlatego rodacy w kraju czcący Wałęsę wrodzonego CHAMA ,Tuska autochtona Komorowskiego,Sikorskiego-sovieckie matrioszki,Klicha sovieckiego agenta,tacy Polacy sa dla mnie zwykłymi głupimi gnojami nie zasługującymi na własna Ojczyznę.!

  14. HERMES napisał(a):

    Byłem tam kolo Convetion Centre a później naprzeciw Harbour Castle hotelu gdzie nocowała cała świta.Samochody palili prowokatorzy zaimportowani nawet z Niemiec,Quebec.Policja nie broniła podpalania radiowozów.Dlaczego? Bo wszystko było zaplanowane.Gdzie są skazani zamaskowani „podpalacze”….Tak aresztyowano 1000 przechodniów ale nie na czarno ubranych prowokatorów.To było robione do filmu!I zapewniam Marka,że inaczej wyglądało to w telewizji a inaczej na żywo.!Kamera obejmowala sytuację wycinkami ,ja widzialem cała panoramę zamieszek.!Dlaczego rozbijano szyby w Starback?A policja udawała,że ich gania.

  15. HERMES napisał(a):

    Te…Marek! To ty nie wiesz,żę nasze polemiki i pomysły czytają słuzby??Madrzy wykorzystują nasze spostrzeżenia.Glupi nie rozumieją.

  16. Marek napisał(a):

    Te… hermes, najwyraźniej otrzymałeś bezstresowe wychowanie bo inaczej gdybyś się odezwał „te…” do kogokolwiek to dostałbyś w pupę i po uszach od mamy i taty. Naprawdę nie stać Cię na troche kultury? Oooops, kogo ja pytam, przecież trzeba jeszcze wiedzieć co to kutura zachowania… Twoich ostatnich bzdur komentował nie będę

  17. HERMES napisał(a):

    Stary chlop a jak dziecko…….nic nie wie…..!

  18. Zbyszek napisał(a):

    @Hermes
    Gdyby nie niewydolność gospodarcza Związku Radzieckiego, gdyby nie nagle zgony Czernienki i Andropowa i gdyby nie nastał ktoś taki jak Gorbaczow, to nawet dziesięciu Kuklinskich byłoby za mało na obalenie komunizmu, tak więc zachowujmy właściwe proporcje. Pułkownik Kuklinski w czasie swojej działalności szpiegowskiej był uczestnikiem „wojennych” zabaw sztabowych Układu Warszawskiego i głównie materiały z tych „zabaw” dostarczał Amerykanom, natomiast donosy o przygotowywaniu stanu wojennego ani nie zapobiegly jego ogłoszeniu , ani nie miały żadnego wpływu na przebieg i czas trwania. Proszę więc wskazać jako to wymierne korzyści odnieśli Polacy ze szpiegowskiej działalności Kuklinskiego ? Szpiegowanie to podłe zajęcie, choć wszyscy sie zgodzimy, ze niezależnie od politycznych układów , szpiedzy byli, są i bedą, ale nie czynmy z nich bohaterów, ta praca jest ich wyborem i za nią niech ich odznaczają i nagradzaja zlecajacy szpiegowska działalność mocodawcy…

  19. HERMES napisał(a):

    Panie Zbyszku! Otoi wstępna lista szpiegów bohaterów o ktorych zrobiono nawet filmy.1/ Agent Nr,1″ film polski o autentycznych wydarzeniach wysadzania niemieckich okrętów w portach greckich,oraz przewodzenie partyzantką grecka w Salonikach.
    2/Stirlitz „Ostatnie mgnienie wiosny” postać autentyczna na podstawie jej działalności nakręcono film.
    3/Kapitan Kloss.Przejaskrawiony ,zbeletryzowany film o autentycznych wydarzeniach.Pojmanego Klossa autentyka zmuszono do przekazania matrioszce cały życiorys i działalność w armii niemieckiej.Wprowadzony do Abhery przez innego agenta.Dalsze losy nieznane dorobione przez reżysera.
    4/Nowak= Jeziorański – agent amerykański wielokrotnie przekraczał granice Rzeszy do Anglii skladając relacje ,wożąc meldunki i dokumentacje z filmami.
    5/ Karski kurier aliancki robił to samo.
    6/ Rosyjski doktor Sorge ,rezydent w Japoni,przekazywał przez 2 lata dane z najwyższych źródeł Sovietom./Zrobiono film ,ktory oglądalem/ stracony przez japończyków.
    7/ Mata Hari aktorka w czasie I wojny światowej przekazywała wiadomości do sztabu aliantów uzyskując je od oficerów niemieckich w łóżeczku.Śpiewano o niej piosenki zrobiono film o jej bohaterstwie.Jej córka poszla w ślady matki i szpiegowała w czasie II wojny na Filipinach przeciwko japończykom.Ujęta i stracona jak matka.
    8/ Ilia Włodzimierz Lenin.Nie rosjanin.Wyszkolony przez szwajcarską lożę masońską zaopatrzony w pieniądze i „Kapitał Marksa” wywołał rewolucję ,ktora zlikwidowała konkurencję finansową dla zachodu i zatrzymała rozwój Rosji na długie lata.Bohater Rosji ,wykonano co najmniej 100 filmów o tym „bohaterze.”Hitlera tez mozna zaliczyć do grupy agentów,gdyż nie był niemcem a za pieniądze Rockfellerów,Rotschildów,Morganów i innych zrobił rewolucję socjalistyczną w Niemczech i przez swoje rządy dzielnie pomnażał majątki tych grup finansowych jednocześnie wykonywał czystki etniczne tak potrzebne tym grupom.Okrzyknięty bohaterem Niemiec /wykonano ze 100 filmów o nim.Te dane biorę z pamięci napewno można przytoczyć wiecej .Kukliński jak Karski i Jeziorański są w tej pozytywnej grupie wywiadowczej.Działali na rzecz Polski przeciwko istniejacym reżimom.Czy przekonalem ????

  20. HERMES napisał(a):

    Panie Zbyszku!To nie niewydolność ZSSR,zgony sovieckich przywodców doprowadziły do rozwiazania komunizmu w ZSSR.To służby GRU,KGB inspirowane przez prominentów sovieckich znalazły inną alternatywę.Pod płaszcykiem pierestrojki i wprowadzenia demokracji przejeli majatek rosji tworząć spółki,koncerny itp.I działaja teraz legalnie.Nie musza kraść i ryzykować strzałem w tył głowy w Łubiance lub Bartykach.To dawne służby WSW/ WSI/ SB przejeły stery w Polsce kierując pajacami w rządzie RP według własnego uznania.Kto rządzi w RP? Słuzby….Dowód? ani jedno morderstwo polityczne nie ujrzało światła dziennego.Mordercy zawodowcy gineli,świadkowie również,a zleceniodawcy nieznani.Od 1989 roku dokonano 300 zabójstw politycznych w RP.!!!! Chcecie listę ofiar z księżmi włacznie.? Popiełuszko był tylko jednym z pierwszych.Był jeszcze ojciec Suchowolec,Zych i kilku innych.Cała rzesza naukowców,finansistów,uczciwych policjantów,wojskowych ..Ani jedno zabójstwo/samobójstwo/? nie zostało wykryte,wyjaśnione a sprawcy ukarani surowo.No i co? Kto rzadzi w Polsce? Tusk? Sikorski? Miller?Nie !! są za cieńcy do takich akcji.ALE MUSZĄ SŁUCHAĆ ! Bo…………….!

  21. HERMES napisał(a):

    Do Zbyszka.O Rosji.Lektura: zacząć od Suworowa „Akwarium” Specnaz” spowiedź szpiega.”Pamietniki Pułkownika Litwinienki”….Tam jest realny obraz Rosji.O Polsce? Wyciagać ze współczesnych opracowań,ksiazek ,faktów i wydarzeń wnioski i komasować je w jedno opracowanie.Wtedy zakryte staje sie odkryte.To wszystko…..

  22. Marcin napisał(a):

    Niegdys bohaterem z definicji był ten kto nie zważając na szkodliwosć czynu na zachowanie własnej ciągłosci genetycznej, narażał ją w interesie ciągłosci genetycznej obcych. Bo tak to w skrócie można ująć. Działanie bohatera w zasadzie przeciwstawiało się interesowi jego własnych genów ( choć ironią jest to, że człowiek skłonny do takich czynów zapewne posiada zmutowany i aktywny gen, który skłania go do „bohaterstwa” – być może tacy kozacy też są potrzebni w naturze.)
    Ci co go nie posiadają są zdefiniowani tchórzami. Ale na końcu to „tchórze” przeważnie żyją dłużej.
    Dzisiaj bohaterami zostają sportowcy umiejący celnie wrzucić piłke do kosza, lub kopnąć ją do bramki.
    Kukliński zapewne kwalifikuje się pod pierwszą definicją, choćby dlatego, że podczas działania na szkodę wojsk Układu Warszawskiego, zdawał sobie sprawę z ryzyka jaki ponosi on i jego najbliżsi w przypadku wykrycia i mimo tego przekładł interes całego narodu nad swoim. Miejmy na uwadze, że Kukliński wierzył w swoje akcje. Wierzył, że musi to robić, bo bał się o ciągłosć Polski i Polaków. Mówienie, że on to robił dla pieniędzy jest dosć cyniczne i nielogiczne ( nie twierdzę, że pan Zbyszek tak mówił, tylko że słyszałem już takie wypowiedzi ). Żaden mężczyzna nie zaryzykuje smierci swojego potomstwa dla pieniędzy. A fundusze, które on otrzymywał w tym czasie od CIA na działalnosć szpiegowską, były smieszne.
    Natomiast pisanie o tym, że Komunizm padł dzięki akcjom Kuklińskiego też jest mocną przesadą. Kukliński tylko przekazywał informacje sztabowe. To nie było tak, że nagle kiedy Komunisci zrozumieli ogrom przekazanej informacji powiedzieli, ” O kurde! Panowie musimy zwijać zabawki”. Ani Kukliński, ani Wałęsa, ani nawet Gorbaczow, nie obalili komunizmu. Jesli ktos zna dobrze historię to wie, że Ci ostatni wręcz się opierali. Administracja Busha także popierała status quo.
    Przyklejanie komukolwiek łatki bohatera w obalaniu Komunizmu jest dobre dla ograniczonego spojrzenia nie zainteresowanych głębiej mas.
    Także z jednej strony zachowajmy umiar w typowianiu bohaterów, a z drugiej dajmy kredyt tam gdzie się należy.

  23. Marcin napisał(a):

    Muszę też dodać, że działalnosć szpiegowska wywołuje w człowieku dreszczyk emocji, co zapewne jest bardzo pociągające, szczególnie dla ludzi typu Alfa. W wielu przypadkach to jest ważny jesli nie główny motywator działającego agenta. Czy źle mówię panie Hermes 😉

  24. HERMES napisał(a):

    Ludzie lubią s[rawdzać siebie.Zapewne jest to potrzebne dowartościowanie.A gdy zaistnieje jeszcze idea no to wtedy działania maja zasadność.Sprawdza siebie czlowiek skaczący z mostu na gumo-linie ,sprawdza alpinista bez zabezpieczenia,wyczynowiec na desce ,spadochroniarz,komandos,igrajacy z rekinami,treser ciągnacy tygrysa za…ogon itd.Allan wdrapujacy sie na wieżowce gladkie jak szkło czy baba zjeżdżajaca w beczce z Niagary.Wszyscy w miejszym lub wiekszym stopniu ryzykuja życiem.Szpieg też.Lecz gdy osiagnie swój cel,gdy wygra jak Kukliński wtedy ma satysfakcję do końca życia.Tej satysfakcji nie miał pułkownik Pieńkowski spalony zywcem w krematorium łubianki ani pułkownik Litwinienko.Dziwi mnie dlaczego nie dosiegli Suworowa.Hmm.Czuję podwójną grę.Bo jeżeli unicestwili synów pulkownika Ryszarda ,a Suworowa nie dosiegli ,to prawdopodobnie nie chcieli.

  25. HERMES napisał(a):

    Gdzie jest mister Marek.Zaraz sprawdę na komputerze.Nasi przykleiły mu pluskwę ktora teraz pobłyskuje na moim ekranie.Acha!Zakręca ogony niedźwiedziom na północy.Super! Wróci pełen sil i pomysłów.

  26. Zbyszek napisał(a):

    @Hermes
    Postawimy pytanie- do czego Amerykanom potrzebne były tajemnice wojskowe przekazywane przez plk.Kuklinskiego? – oczywiście do ewentualnych działań wojennych wobec państw Układu Warszawskiego, czyli także Polski. Przy technice wojskowej z tamtych lat nie było możliwości np.do precyzyjnych, punktowych bombardowan, czyli hipotetyczny amerykański atak wiązałby sie z zaglada tysięcy cywilów, nie tylko komunistów. Nawet jeżeli to była tylko ewentualna ostateczność, to samo założenie, ze tak mogłoby sie stać, czyni postawę Kuklinskiego bardzo dwuznaczna, więc lepiej niech juz pozostanie wyłącznie bohaterem amerykańskim…

  27. Marek napisał(a):

    Pnie Zbyszku, dostał pan niezłe pranie mózgu za komuny jeśli pan uważa że Układ Warszawski to także Polska. Polska w tym czasie była pod okupacją sowiecką, tak jak przedtem pod niemiecką. Jednak gloryfikuje pan i tacy jak pan działania AK i agentów rządu londyńskiego a tych co działali przeciw sowietom nazywa pan zdrajcami? Cos tu nie gra. Układ Warszawski pilnował interesów sowieckich i tylko sowieckich. Ale to już chyba do pana nie dotrze

  28. Zbyszek napisał(a):

    @Marek
    Rozumiem, ze według Pana Polska nie była członkiem Układu Warszawskiego, ale to wyłącznie pańska wiedza…Pozostając w sferze hipotetycznych przypuszczen, załóżmy,ze Amerykanie z wdzięczności za donosy Kuklinskiego nie atakują obszaru Polski, a tylko Sowietów , Czechów i Niemców z NRD i giną tysiące zwykłych obywateli tych państw, czy przykładajacy do tego ręce plk Kuklinski nadal byłby pańskim bohaterem?
    Tak na marginesie, to Układ Warszawski działał na tej samej zasadzie co NATO – jeden za wszystkich, wszyscy za jednego – czyli tak czy siak poczulibysmy na sobie moc amerykańskich pocisków , ze tak sie nie stało, nie jest zasługa Kuklinskiego, a właśnie Gorbaczowa, naszego Papieża i po trosze Solidarności…

  29. Marek napisał(a):

    @Zbyszek
    Źle pan rozumie. Nie twierdziłem, że Polska nie była członkiem Układu Warszawskiego. Oczywiście że była. Tyle tylko że nie był to wolny wybór, ale posłuszeństwo marionetkowego rządu wobec okupanta. Widzę też, że należy pan do fanów Gorbaczowa. To pan nic nie rozumie i kieruje się propagandą a nie wiedzą. Papież spowodował, że powstała Solidarność bo ludzie przestali się bać, taki jest jego udział. Oczywiście pominął pan role Reagana, przypuszczam że celowo, bo jako zajadły wróg USA nie może pan przecież uznać jego roli, prawda? I od razu odpowiem: nie, nie jestem fanem USA. I skąd pomysł, że Amerykanie bombardowali by Polskę czy inne kraje w Europie? Czy nawet Rosję? Gdyby mieli to zrobić to by zrobili bez względu na Kuklińskiego. Była by to nuklearna trzecia wojna światowa proszę pana. Kukliński spowodował m.in. że jej uniknęliśmy

  30. Zbyszek napisał(a):

    @Marek
    Pora kończyć gdyż prowadzimy typowo polską polemikę, czyli każdy wie swoje.
    Tylko na zakończenie, skoro wie Pan to czego nie wiem ja, proszę w paru zdaniach
    odpowiedzieć do czego Amerykanom potrzebne były wojskowe informacje Kuklińskiego, jeżeli
    nawet nie myśleli o wojnie konwencjonalnej, a do nuklearnej, to co potrzeba, na bieżąco dowiadują się za pośrednictwem szpiegowskiego satelity?

  31. Marek napisał(a):

    @ Zbyszek
    Oj tam, oj tam, szkoda słów

  32. Marcin napisał(a):

    Panie Marku popieram i zgadzam się całkowicie.

  33. HERMES napisał(a):

    Panie Zbyszku!Ma Pan dziurę informacyjną odnośnie tego etapu.Jeszcze raz proszę przeczytać „Bohater naszych czasów” o Kuklińskim albo 7 książek o nim wydanych w Polsce.Mnie tak ten temat zainteresował,że też szukalem odpowiedzi:Szpieg ,zdrajca czy bohater”.W bohaterze” są opisane konsekwencje inwazji Ukladu Warszawskiego na Niemcy,Danię i Holandię później Francję./Na granicy PRL stało juz 5000 czołgów i 1mln200tys „mołojców”Nasze armie,czeskie i NRD miały iść w pierwszym rzucie.Tak.Ma pan rację.!NATO było na ten atak przygotowane.Według obliczeń Kuklińskiego na obszar Polski,żeby zatrzymać inwazję skierowano 400 rakiet i innych nośników głowic nuklearnych.Polska i 11.mln ludzi przestałoby istnieć!Uderzenie sowieckie na Amsterdam,Brukselę Hamburg zniszyłoby te miasta zupelnie i to oznaczenia na mapach sztabowych może pan ogladać w muzeum Kuklińskiego na warszawskiej starówce.Zniszczono by bezpowrotnie dorobek zachodniej cywilizacji.Muzea,budynki ,przepiękne starówki.Europa zamieniona by została w perzynę.!A nie można zapomnić ,żę na oceanach krążyły podwodne okręty z wyrzutniami głowić,lotniskowce i setki baz USA rozlokowane wokół ZSSR.!Tak ! Kukliński przekazując mapy sztabowe z nakreślonymi uderzeniami wojsk Ukladu W-skiego ,przekazująć jakość i ilość uzbrojenia obnażył plany azjatów .Reakcja świata nastąpiłe natychmiast ,a Regan nazywająć ruskich imperium zła stwierdził,że USA są przygot6owane na ta inwazję.
    Jest ogromna rola naszego papieża również w zażegnaniu tej pożogi.Ale o tym innym razem.

  34. HERMES napisał(a):

    Jak ja bym przekazał te wiadomości czarnym z Keni czy Zimbwabwe?Chyba słuchaliby mnie z otwartymi gębami jako opowieść niezwyklą lub fajną bajkę.Ale by słuchali.Nasi po fakultetach rzucaja fakty w wątpliwości.I DLATEGO WAJDA I WAŁESA W NICEJI SĄ NIESIENI NA RAMIONACH !!!I taki jest świat panie Zbyszku.Kłamstwa są w aplauzie a prawda jest odrzucana.!Ten zdrajca ,sprzedawczyk swoich kolegów ,Wałesa otrzymal Nobla i order Orła bialego,tak samo Inni agenci i donosiciele.Ten chamek żyje jak książe teraz jest milionerem ,a Pania Walentynowicz przyjaciele dokarmiali i pomagali jak mogli bo nie mogła wyzyć z minimalnej emeryturki.Ania nie żyje lecąc na obchody narodowe do końca była walczącą aktywistka o wolność i niepodległość Polski i Polaków.A ta wsza ,śmie wyglaszać krytykę o niej i o swoich kolegach.Szymborska,Milosz- Litwin nie utożsamiajacy się z Polakiem .Jaruzelski kawaler orła bialego i medalu Lenina i setki innych…..To jest kuliminacja klamstwa historycznego,zaprzaństwa i gloryfikacja kanalii i zdrajców.!Niech pan nie stoi po tej stronie.Jest Pan porządnym czlowiekiem.!

  35. Zbyszek napisał(a):

    @Marek,Marcin,Hermes
    Czy Wy uważacie Rosjan za idiotów i uwierzyliscie, ze dopuścili oni jakiegoś polskiego pułkownika do swoich najskrytszych tajemnic wojskowych?
    Czy którykolwiek z angielskich generałów zna amerykańskie tajemnice zbrojeniowo-taktyczne?
    Panowie!Nie bądźcie naiwni…

  36. Marek napisał(a):

    Na czym polega ubój zwierząt? Na ich zabiciu. Czy można humanitarnie zabić? Nie można. Każde zabicie jest niehumanitarne. Jednak ponieważ stworzeni zostalismy drapieżnikami, musimy zabijać by jeść. Żeby mięso z zabitej krowy, świni, czy owcy nadawało się do jedzenia, trzeba przed śmiercią zwierzęcia spuścić z niego krew. Nie da się tego zrobić po śmierci bo wtedy serce już nie pracuje i krew pozostaje w mięśniach, powodując inny smak, nie całkiem przyjemny. Jest to wtedy po prostu padlina, a nikt z nas padliny na pewno jeść nie chce. Rytualne zabijanie u Żydów to spuszczanie krwi z tętnicy szyjnej gdy zwierzę jest przytomne. Nacięcie tej tętnicy jest jak zastrzyk, prawie go nie czuć. Wiem bo byłem mocno zacięty w szyję. Po prostu nagle pokazuje się krew, której zwierzę nawet nie widzi. Nie wie że, umiera, po prostu zasypia na zawsze. Zabijanie zwierząt w normalnej rzeźni, tzw. „humanitarne” to ogłuszenie zwierzęcia i dopiero nacięcie tętnicy szyjnej żeby spuścić krew. Taka jest różnica między żydowskim ubojem rytualnym a naszym polskim. Na czym polega ogłuszanie? WALI SIĘ ZWIERZĘ OBUCHEM SIEKIERY W ŁEB!!!!! To jest ta humanitarność. Widziałem na wsi polskiej zabijanie świni. Zwierzę ucieka po małej zagrodzie ze sznurem przywiązanym do tylnej nogi który trzyma pomocnik, a rzeźnik goni tę świnię i stara się ją trafić obuchem siekiery w czoło. Jak jest dobry to trafia od razu, jak nie, to musi poprawiać kilka razy. W tym czasie przerażona świnia biega starając się wyrwać z rąk oprawców. W dużych rzeźniach stosuje się najczęściej porażenie prądem. Szybkie i „humanitarne” prawda? Tyle tylko że zwierzęta ubijane tam są masowo i stoją w kolejce po śmierć jedno za drugim widząc co się dzieje z ich poprzednikiem. Bardzo to wszystko „humanitarne”. Ja wiem że nie ma wyjścia, jeść musimy, ale nie bądźmy tacy szybcy w ocenianiu że nasze zabijanie jest lepsze niż innych. Zdarzyło mi się zabić świnię, cielaka i owcę, zabijałem na polowaniu jelenia, łanię. Robiłem to by jeść. Ogromna większość tych protestujących nie dopuszcza myśli skąd się bierze schabowy na półce w sklepie, że łopatka to mięsień który kiedyś napędzał nogę świni, to samo golonka i szynka, boczek okrywał jej oddychającą klatkę piersiową, a flaki trawiły jej pokarm. Kupując mięso w sklepie płacą rzeźnikowi oprawcy za zabijanie dla nich i umywają ręce udając, że nic o tym nie wiedzą. Co za hipokryzja panowie. Ja nie namawiam nikogo do samodzielnego zabijania. Nie każdy to potrafi, nie każdy chce, nie każdy jest do tego zdolny. Przestańcie jednak gadać bzdury na temat humanitarności takiego czy innego zabijania. Chyba że jesteście jaroszami.

    Ps.

    Czy wiecie, że owca płacze wielkimi łzami gdy wie, że nadchodzi śmierć? SMACZNEGO

    I jeszcze dla informacji dla niektórych: nie, nie jestem Żydem i panie hermes, pewnie pan nie uwierzy, ale nikt mi za to nie zapłacił.

  37. Marcin napisał(a):

    Pan Marek ma rację. A Polska jak zwykle rzuca się do bitwy, która z góry jest przegrana, tylko tym razem sława po bitwie nie będzie pozytywna he,he.

  38. Marcin napisał(a):

    Po chwili refleksji chciałbym dodać, że aczkolwiek popieram główną tezę zawartą w wypowiedzi pana Marka o rytualnym uboju, nie chciałbym, żeby moje poparcie było zarazem poparciem uprawiania sportowego polowania na zwierzaki, przez po zęby uzbrojonych weekendowych miejskich „wojowników”. Kiedy trzeba polować z głodu, lub kiedy trzeba polować, ponieważ mieszka się na takim zapupiu, że do najbliższego supermarketu trzeba samolotem, to jedna rzecz. Ale kiedy na polowanie trzeba lecieć samolotem, lub jechac 10 godzin samochodem, to już jest sport i przyjemnosć. I dla mnie jest w tym cos odrażającego.

  39. Marek napisał(a):

    @Marcin
    Nigdy nie uważałem polowania za sport. Poluję tylko na to co jem. Co daje panu prawo do twierdzenia że łania mniej zasługuje na śmierć niż świnia czy krowa? Bo ma ładne oczy?. Akurat w weekend nie można polować proszę pana, a po tygodniu czy dwóch spędzonych w lesie na polowaniu, często wraca się z pustymi rękami. To że ktoś sam sobie organizuje jedzenie jest dla pana odrażające, ale to że płacąc w supermarkecie za mięso, opłaca pan wynajętego zabójcę już nie? Co za hipokryzja proszę pana. Są oczywiście tacy którzy polują dla uzyskania trofeum, wtedy zgadzam się z panem, że to odrażające. Tak samo jak łowienie ryb tylko po to by je wypuścić. Jest to bawienie się krzywdą i bólem żywego stworzenia.

  40. Marcin napisał(a):

    Panie Marku nie chodzi o ładnosć czy nie ładnosć oczu. Nie jestem aktywistą zwierzęcym ani veganinem. I nie biłem w pana personalnie.
    Nie mam problemu z kims kto idzie upolować dla własnej konsumpcji. Ba, gdy mysliwy używa jedynie łuku, kuszy i umiejętnosci tropicielskie to budzi we mnie nawet podziw, bo daje zwierzakowi niemalże równe szanse.
    Ale sam pan przyzna, obracając się w kółkach mysliwskich, że to raczej wyjątek niż norma. Normą jest raczej dokarmienie zwierząt w jednym miejscu po to, aby w sezonie zaczaić się w jakies ukrytej budzie i wypalić w łeb ( czy w serce, nie ważne, różnie z tym bywa, niektórzy trafić nie potrafią i dają po nogach..) a potem podczas pijanej libacji opowiadać swoje bohaterskie „war stories”.
    Panie Marku, nie wyciągam histori z tylniej częsci ciała. Znałem ludzi, robiłem uprawnienia,( bo lubie strzelać, tyle że do tarczy) z kółkiem mysliwskim i słuchałem tych „war stories”. Odrazę budzi raczej niestabilnosć mentalna pewnych mysliwych, a fakt, że po naszych lasach biegają tacy z naładowaną bronią jeży włos na karku.

  41. HERMES napisał(a):

    pANIE zBYSZKU.pRZECZYTAJ PAN KSIĄŻKI O kUKLIŃSKIM I JEGO BIOGRAFICZNE WYDANIE.Ryszrd był faworyzowany przez najwyzszego generala ruskiego,był jego gosciem w rezydencji.Jedna z córek była w nim zakochana.Nawet Jaruzelski nie był tak faworyzowany.On był przyjaciel domu.Kiedys w nocy gdy general tego popił Kukliński otworzył jego biurko i fotografowal dokumenty.Córka Nadieżna nadeszła na ten moment.I co się stało? Resztę dowie sie pan z pamietników i ksiażek o nim spisanych jako relacje od Ryszarda.

  42. Marek napisał(a):

    Panie Marcinie, zgadzam sie z tym co pan teraz napisał całkowicie. Rzeczywiście tak jest. To smutne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Send this to friend