10.04 – 18.04
18 kwietnia 2010
AWS – aktualności w skrócie – nr 9
17 maja 2010

Na chłopski rozum: zamach czy wypadek?

Dancing w czasie żałoby

 

Czy można w celach propagandowych wykorzystywać autorytetet polskiego konsulatu jednocześnie lekceważąc kraj, który on reprezentuje? Na przykładzie imprezy pod nazwą Ball Pologne, która odbyła się 17 kwietnia w Toronto okazuje się, że niestety ale tak. W Gońcu z 23 kwietnia organizatorka zabawy, torontońska dentystka, tłumaczy ,że nie można było jej odwołać bo jedzenie na nią było przygotowywane już od stycznia. Całkiem możliwe, że w menu była też trąba słonia, którą można było kupić w sklepach  Euromax w dniu 1 kwiertnia. Mąż dentystki zauważa, że żałoba w Polsce była sztucznie przedłużona (czyżby na złość organizatorom?). Jednak nie wystarczy sama z francuska brzmiąca nazwa aby zachowana była kultura.

Na drugiej 17 kwietniowej imprezie goście nie dopisali ale to często się już zdarzało u tego organizatora, który próbował niedawno konkurować z Owsiakiem. Problemem było tu coś innego bo potańcówka ta była organizowana w torontońskiej siedzibie  Związku Narodowego Polskiego, którego motto, przynajmiej na papierze brzmi: „Bóg–Honor–Ojczyzna”. Nawet gdyby chodziło tu o innego Boga i inną Ojczyznę to honoru jednak nie było tu wcale.

Popularny polonijny zespół muzyczny, który zorganizował trzeci polonijny dancing ma jakiś system wróżenia bo swoją zabawę nazwał „Szaloną nocą”. W języku polskim słowo szalony ma wiele znaczeń, na przykład:  niedopowiedzialny, nieprzemyślany, niemądry, dlatego każdy  mógł sobie coś odpowiedniego w ten wieczór wybrać.

Na pewno była to jedna z najbardziej szokujących katastrof na świecie. Nawet jak ktoś nie był zwolennikiem prezydenta Kaczyńskiego wypadało uszanować pamięć tych ofiar. W wielokulturowej Kanadzie dochodzi dodatkowo jeszcze jeden aspekt, bo co my pomyślelibyśmy o innych, w których kraju doszłoby do takiej tragedii a oni urządzaliby sobie zabawy w czasie trwania narodowej żałoby.

Do Autobiorafii można dopisać więc ciąg dalszy: „ojczyzna w żałobnie trwała, część Polonii balowała, a nam było jednak wstyd.”

W torontońskiej Gazecie oberwało się również wykonawcom Autobiografii, zespołowi Perfect.  Chociaż chyba raczej niesłusznie. Koncert akurat tego zesopłu , który jest częścią naszej historii w walce o niepodległość nie powinien obrazić niczyich uczuć. Trochę podobny przypadek mieliśmy w ubiegłym roku gdy w czasie żałoby narodowej koncertował w Warszawie zespół The Rolling Stones. Wysłuchać koncertu muzycznej klasyki można nawet w czasie żałoby, a że teraz klasyka to już nie tylko koncerty skrzypcowe to już nasze szczęście. Ponadto Markowski to nie Cugowski i na pewno potrafił coś ze sceny powiedzić. Gazeta trochę się zagalopowała porównując Perfect do odwołanego występu kabaretu Rak. Pomimo że prawda jest ponoć jedna to tu są ich jednak dwie. Pierwsza, że w repertuarze kabaretu były teksty związane z braćmi bliźniakami i oczywiście nie na miejscu byłoby w takiej chwili je prezentować, oraz prawda druga, że rządy braci były, a jak wybory wygra Jarosław jeszcze długo będą  wdzięcznym tematem dla kabaretu politycznego. (KS)

 

Na chłopski rozum: zamach czy wypadek?

 

Przez tydzień trwał w kraju prawdziwy POPiS. Smoleńsk zjednoczył naród. Teraz kiedy już flagi wróciły na szczyty masztów popis się zakończył i Polacy z powrotem wzięli szable w dłoń.

Z całego mnóstwa publikacji prasowych oraz internetowych każdy czyta te bardziej pasujące do jego własnej wersji przez co jeszcze bardziej utwierdza się w swoich racjach. Nasza podejżliwość jest zresztą jak najbardziej uzasadniona bo wydarzenia miały miejsce w kraju, w którym prawie nigdy nie mówiono prawdy. Sprawa jest jednak za poważna by ulegać tylko emocjom, nie próbując wykorzystać zmysłu określanego jako „chłopski rozum”. Sporo opinii pochodzi od osób, związanych z lotnictwem, pełno tam różnych danych technicznych, z których nagle wynika, że był to samolot niemal doskonały, który wręcz nie mógł ulec żadnemu wypadkowi. Podobni a może i ci sami eksperci jeszcze nie tak dawno uważali go za ruski rupieć, który trzeba jak najszybciej wymienić. Zresztą przemawiały za tym fakty, bo awarii tego samolotu było jednak sporo. Lotnisko smoleńskie dość daleko odbiega od takich gdzie zwykle lądują tego typu samoloty. Gdy lądował tam Tusk i Putin przywieziono nawet dodatkowe urzadzenia nawigacyjne. Czy mogli, czy nie mogli ich zostawić, lub też może nie chcieli to już jest inną sprawą, ale prezydencka delegacja była świadoma tego gdzie zamierzają lądować. Trudno dyskutować tu o niuansach technicznych bo nikt z nas się na tym nie zna, ale każdy z nas leciał kiedyś samolotem i może wartałoby przywołać tu na pomoc właśnie chłopski rozum. Pilot podchodzący w dzień do lądowania widzi przecież pasy lotniska. Samolotom podobnej wielkości zdarzało się lądować na drodzie czy nawet na rzece. To że samolot nie trafił na pas mogły spowodować tylko skrajnie niekorzystne warunki atmosferyczne.  Rosjanie szykując zamach nie mogli raczej przewidzieć mgły, chyba że ją zrobiliby sami lub podpaliliby miejscowy las. Oczywiście teraz się mówi, że mogli lotnisko zamknąć, oczywiście mogli, tylko że znów ten chłopski rozum powinien nam podpowiedzieć jak byłoby to odebrane w Polsce. Pojawiają się też różne opinie na temat stanu wraku samolotu. Rzeczywiście jak na upadek z niewielkiej wysokości wygląda to dość dziwnie. Jeden z ekspertów wyklucza wybuch paliwa tłumacząc, że przy lądowaniu, paliwa jest w zbiornikach bardzo mało. Tylko znów nasz chłopski rozum podpowiada nam, że ten samolot miał zasięg transatlantycki a odległość do  Smoleńska to tylko niewielki ułamek takiej trasy. Jak był zatankowany nawet nie do połowy to tego paliwa mogło być w nim jeszcze całkiem sporo.

Ponadto trudno przewidzieć jak powinien wyglądać pojazd po wypadku, czasami nawet w wypadkch drogowych w bardzo podobnych okolicznościach zniszczenia są całkowicie inne. Następną dziwną sprawą jest ciągły brak zapisów z czarnych skrzynek. Nam wydaje się, że odczyt ich powinien nastąpić szybko, może jest to jednak bardziej skomplikowane. Wszystko i tak przemawia na niekorzyść Rosjan, bo wygląda na to,że coś kombinują. Tylko oni znów na chłopski rozum to biorąc jak planowali zamach musieli liczyć się z tym, że o te skrzynki wszyscy będą zaraz pytać. Jeśli  zrobili to jak nawet niektórzy twierdzą we współpracy z Tuskiem, mogli szybko ogłosić korzystną dla nich wersję . Nie takie rzeczy KGB potrafiło spreparować. Czy możemy być jednak całkowicie pewni, że milczenie w tej sprawie nie jest spowodowane czymś niezbyt korzystnym dla śp. Prezydenta? Na polecanym czasami filmie z youtube.com tak naprawdę niczego nie widać a już z całą pewnością niu można twierdzić, że słychać tam strzały.

Postawmy sobie wreszcie pytanie o sens tego wyjazdu. Ci „prawdziwsi patrioci” mówią, że jak się zadaje pytanie po co Prezydent leciał do Katynia to jest to…. ! (no mniesza z tym). Tylko akurat tak się składa, że Katyń leży na terenie obcego państwa a nawet przy prezydenckich podróżach wewnątrz Unii Eurpejskiej obowiązują ścisłe protokoły dyplomatyczne. Jadąc tam dwa dni po wizycie oficjalnej obu premierów  wyglądało to niestety  tak jakby chciano sprawdzić czy Tusk zakupił odpowiednie wieńce. Można było na pewno zrobić to w innym termnie i w stylu bardziej godnym piastowanego stanowiska. Podobnych pytań i wątpliwości jest więcej i zamiast ulegać nadmiernym emocjom dobrze byłoby skorzystać z tego naszego chłopskiego rozumu, który każdy z nas przecież posiada nie zawsze o tym jednak pamiętając. I nie można też rozdzielać zbyt grubą kreską okresu przed i po katastrofie. Kreska ta jak widać potrafiła nagle zmienić samolot z ciągle psującgo się grata na super maszynę, a raczej dość słabą prezydenturę w najwybitniejszą w naszej historii.

Taką grubą kreskę nabazgrano na naszej historii już ponad 20 lat temu, wtedy gdy był jeszcze czas na  na odsunięcie niektórych osób od władzy. Widzenie teraz wszędzie obcej agentury jest dość naiwne, ale za to zawsze może być wytłumaczeniem na każdą okazję, również i tą z 10 kwietnia. Wtedy głównymi malarzami tej kreski byli Mazowiecki, Wałęsa oraz właśnie bracia Kaczyńscy którzy grali wówczas główne role na polskiej scenie politycznej.

Na zakończenie autentycznie zasłyszana w Toronto opinia: „wizyta polskiego premiera w Katyniu była  nieważna bo to wujek Kaczyńskich a nie Tuska tam zginął, a Tusk miał dziadka w Wermachcie”. W takim przypadku to już nawet i chłopski rozum nie pomoże.

 

dla prawda.ca

Krzysztof Sapiński

Toronto

 

 

Nowa teoria spiskowa?

 

Nasz missiassugowski Goniec od jakiegoś czasu próbuje czasami udawać tabloid. Cechą takiego pisma jest to, że choćby największą bzdurę publikuje na pierwszej stronie, jak największą czcionką. W numerze z 23 kwietnia 2010 Goniec zapytuje czy czasem bitwa o polski gaz nie była przyczyną katastrofy. Czemu nie, była wojna futbolowa to może być i bitwa gazowa tylko oby ten łupkowy gaz nie połupał nam zdrowego rozsądku. Bo znów tak na chłopski rozum czy zamach na prezydenta krótko przed końcem kadencji miałby sens, tym bardziej że szanse na jego reelekcję były raczej niewielkie. Ale zawsze jak myślimy, że Ruski czy Niemiec jest durniejszy od nas, to poprawia się nam własne samopoczucie. A zresztą wszyscy i tak widzieli jak Putin szeptał do ucha Tuskowi.

W tym samym numerze Gońca mamy klasyczny przykład narodzin teorii spiskowej. Otóż w jednym z artykułów napisano, że Jaruzelskiemu zaproponowano zabranie go na pokład prezydenckiego samolotu ale odmówił bo jak to określił, zabrać to można walizkę. Rzeczywiście, powiedział to na długo przed katastrofą ale dotyczyło to wyjazdu do Moskwy na obchody dnia zwycięstwa. Jednak taka wersja nam lepiej pasuje bo oto jest dowód, że Ruskie ostrzegli swojego dobrze wiedząc co się stanie, dokładnie tak jak kiedyś zrobili  to Żydzi ostrzegając swoich przed przyjściem do pracy w nowojorskich wieżowcach ( też bliźniaczych! ) (KS)

 

Tajemnica zakonu Oblatów

 

Prawie każdy zakon skrywa jakąś tajemnicę. O sekretach zakonu Templariuszy mogliśmy trochę się dowiedzieć z powieści „Pan samochodzik i tempariusze” natomiast Goniec uchylił nam rąbka tajemnicy największego w polonijnym środowisku zakonu Oblatów.

Od wielu lat proboszcz jednej z parafii tego zakonu boryka się z budową tysiąclecia. Wznoszone polonijne dzieło millennijne ochrzcił nawet imieniem francuskiego świętego, założyciela zakonu Oblatów, licząc widocznie bardziej na pomoc zakonnych współbraci niż Polonii. Niestety wielką tajemnicą było to dlaczego inne oblackie parafie nie bardzo są zachwycone budową w Brampton. W kościele w Mississaudze robiono sobie z niej nawet żarty (AWS nr 1 z 29 marca 2009). Teraz dzięki Gońcowi wiemy więcej, bo jak podano w relacji z podniesienia wieży dzwony nowego kościoła mają zasięg 10 km. Jak widać na mapie  przy sprzyjających wiatrach w największej polonijnej parafii św. Maxymiliana  będzie je dobrze słychać. Wreszcie sprawa stała się zrozumiała, bo czy ktoś chciałby aby na jego podwórku reklamowała się konkurencja?

Kolejną tajemnicą czekającą na rozwikłanie jest to dlaczego w dzisiejszym Kościele tak często nauki ekumeniczne ustępują miejsca ekonomicznym. (KS)

 

 

 

 

 

8 Komentarze

  1. kaja napisał(a):

    ja na Ronces slyszalam rewelacje w stylu „To te Ruskie wrzucily bombe do wulkanu na Islandii”. A ze na glupote mam ciezka alergie wyjechalam wyleczyc sie na koncu swiata 🙂

  2. Marek napisał(a):

    Nareszczcie ktos pisze z jakims rozsadkiem. Kaja, ja juz jestem na koncu Swiata i wcale mnie to nie uchronilo od sluchania durnych teorii spiskowych

  3. andrzej napisał(a):

    Napisano już wiele sprawozdań,relacji świadków.Mamy stronywww.airplanecrash.smolensk.com,flucase.com i wiele innych.Ciekawe,że rodacy w zamach nie wierzą i go odrzucają a Izrael,Rumunia i kilka milionów rosjan nie ma wątpliwości.Czytając dzienniki Litwinienki zrozumiemy sytuację w Rosji.100 miast garnizonowych wystąpiło przeciw Putinowi ,a Miedwiejew wywalił wszystkich komendantów policji i dowódzców FSB.Do Toronto przyjechał Marszalek Senatu Marek Borusewicz i kilku posłów PIS-u.O poprzedniej ekipie w wywiadzie ze mną wyrażał się lekceważąco.Zastanawia mnie moralność tego Pana.On założyciel NSZZ :Solidarność” z Ania Walentynowicz jest w PO i popiera Komorowskiego i Tuska.Twierdzi,że umowa „gazowa” z Rosją to dobry deal.! Przyjechał żebrać Polonię o głosy.Ciekawy jestem ilu głupków się znajdzie wśród nas i odda głosy na sprzedawczyków i zdrajców………..

  4. andrzej napisał(a):

    W Związku Narodowym polskim imć pan Bednarek zorganizował hucpę ale obiecano mi ,że imprezę wladze odwołają .Pani Russ nie odwołała balu na 4 fajerki mimo,że kierownictwo hotelu zapewne zmieniłoby termin.W piątek była żałoba ogloszona w Kanadzie w związku z naszą katastrofą .Tam gdzie jest konkretny szmal nie spodziewajmy się odruchów ludzkich czy patriotycznych.Na tym balu było 300 gości razy 250 $ daje nam 75 patoli plus datki sponsorów .Można było dobić 90 tys.minus koszty około 30 % daje sumę całkiem pokaźną 60 patoli.
    Pani doktór kupuje sierocińcom huśtawki i inne elementy wyposażenia także akcja z udzialem niepolaków odniosla sukces.A rodacy? Już ich zaczyna drażnić wspominanie ofiar katastrofy.Gebels powiedzial: kiedy powtórzysz klamstwo 100 razy to za 101 stanie sie prawdą .

  5. Zbyszek napisał(a):

    Tragedia smoleńska poprzez swoją wyjątkowość i ogrom nieszczęścia zasługiwała
    i wręcz wymuszała nadzwyczajną żałobę , ale jak to zwykle z nami Polakami bywa ,
    dla jednych trwała jeszcze za krótko , dla innych o wiele za długo. Ci pierwsi uzasadniali swoje racje argumentem , że nie wszystkie pogrzeby odbyły się w czasie trwania żałoby narodowej , zaś oponenci , że nastrój dostojnej powagi i autentyczny smutek dominowały tylko na początku , później za sprawą
    nierozważnej decyzji o pochówku prezydenckiej pary na Wawelu , oraz powstających tu i ówdzie bezsensownych teorii spiskowych , powróciło polskie piekiełko. Na szczęście władza stanęła na wysokości zadania i od pierwszego do ostatniego pogrzebu było i godnie i uroczyście , a rodziny ofiar otrzymały pomoc i opiekę w pełnym zakresie. Jedyny mankament to fatalna polityka informacyjna , której praktycznie nie ma. O przyczynach katastrofy spekulują dziennikarze , wymądrzają się lepsi i gorsi fachowcy , a ci którzy nienawiść do „ruskich” wyssali
    z mlekiem matki , karmią siebie i otoczenie bzdurnymi teoriami spiskowymi budzącymi jedynie litość i tylko państwowi oficjele wzruszając ramionami , proszą o
    wielomiesięczną cierpliwość w oczekiwaniu na końcowe wyniki śledztwa.
    A tu aż się prosi o krótki oficjalny komunikat , że z uwagi na złe warunki atmosferyczne i dość prymitywne oprzyrządowanie lotniska , rosyjski kontroler ruchu winien kategorycznie zakazać lądowania , a polski pilot , bez względu na okoliczności , nawet nie podejmować próby lądowania. To przynajmniej dla mnie
    wydaje się oczywiste , a zapisy z czarnych skrzynek mogą jedynie calość zdarzenia
    uszczegółowić…

  6. andrzej napisał(a):

    Z opisów trajektorii lotu wynika,że pilot za wszelka cenę starał się wylądować gdy przyrządy wysokościowe pokazywały inny stan faktyczny lotu niż był w rzeczywistości i samolot w pewnym momencie znalazł się na wys.2,5 metra zamiast na 100 m.! Z analiz i zeznań świadków wynika,że pilot usiłował poderwać samolot/i już wychodził do 25 m! gdy nagle trzasnąl skrzydłem o brzózkę wzosząc się.Sztuczny horyzont jego TAWS pokazywał zupelnie inny obraz.Sfałszowany,dlaczego nagle lądował.? Uszkodzenie hydrauliki lotek? Wybuch ? Nigdy sie nie dowiemy ponieważ śledztwo przejeli rosjanie .Teraz zwali się wszystko na niemców lub cyklistów a prawdę ujrzymy za lat 70 !!!Pytanie najważniejsze?? Kto zasugerował/namówił/ Prezydenta i pozostałych notabli do odbycia ostatniej drogi razem w jednej trumience.Kto wyrwał Prezydenta z planowanej podróży pociągiem i przekonał do lotu ruskim gratem ???Ta osoba lub te osoby są początkiem łańcucha zbrodniczego zamachu.!A sam Lech?? Tym razem stracił zdolności podejmownia niezależnej decyzji.Pośrednio Tusk jest współodpowiedzialny za tą hekatombę gdyż on izolował ekipę Prezydenta od współnych obchodów.Putin również nie przejawił rosyjskiej gościnności po uprzątnięciu urządzeń nawigacyjnych i wygaszeniu świateł naprowadzajacych pokazał,że ekipa Lecha jest persona non grata !Zapewne po powrocie TU 154M z napraw z rosji samolot był naszpikowany mikrofonami,innymi urządzeniami rejestrującymi i w zasadzie wszystkim np.softwerem w elektronice samolotu uaktywniającym się na sygnał z ziemii.!Przecież mieć samolot Prezydenta na swoim terytorium ,to prawdziwa gratka dla speców wywiadó GRU i FSB !Pamiętam kiedy Kancelaria Lecha chciała zakupić nowe samoloty z Beoninga to rząd Tuska podniósł raban o rozrzutności Lecha i szastaniu pieniędzmy podatników.!A teraz co się dzieje.? Z szybkością ekspresu media i ekipa wyciszają pamięć o ofiarach katastrofy.!!!

  7. andrzej napisał(a):

    W Toronto gościliśmy Marszałka Senatu Marka Borusewicza i posłów obu frakcji.PO i PIS.Ci ostatni rozmawiali ze mna szeptem a Borusewicz piał peany jak to Polska za Tuska urosła w siłę i jak wielce korzystne dla RP są umowy gazowe z Rosją .Borusewicz jak przypomnę był razem z Anią Walentynowicz zaożycielem NSZZ Solidarność i tak jak Wałęsa zmienił okrycie na bardziej dla siebie korzystne.Moralność tego pana pozostawiam państwu.Gdy wspomniale w rozmowie o ekipie Prezydenta Lecha,Borusewicz machnął z lekceważeniem ręką i ten gest mówi mi wszystko o PO wcachPrzez dwie godziny brylowania w SPK na dziadowskim przyjęciu wydanym przez tutejszy konsulat Tuskolandu nikt nie wspomnial nawet slowa o tragedii ani nie wyraził żalu.18 dni pokatastrofie !!!! Po wałęsowskim bełgocie i propagandzie sukcesu w wydaniu marszałka senatu nastąpiła cisza,nuda i kastracja tego co polskie.Chcąc wlać trochę polskiego ducha/zaczął panować duch sowiecki/ poprosiłem odnalezionego pianistę o spontaniczny koncert muzyki Chopina! Przedstawiając tego woluntariusza .Po koncercie zwrócilem sie do zebranych: Panie i Panowie.Co tutaj się dzieje ? Przez dwie godziny tego spotkania/konsularnej hucpy/ nikt nawet nie wspomnial i nie wyraził żalu po utracie głowy państwa i jego żony! To jest wstyd i hańba dla tych co nie ujeli tego wspomnienia lub wyrazów żalu na dziesiejszym wieczorze!Dlatego ja i ten młody chłopiec urodzony tutaj postanowiliśmy zadedykować Prezydentowi i jego żonie ten oto utwór.I Jakub rozpoczął przepiękną sonatę .Gdy kładłem mikrofon do fortepianu wbiegł na scene vicekonsul Dziendziel i wyrwał mi mikrofon ,zabierająć go.Ja mam donośny głos i w zasadzie mogę mikrofonu nie używać. Ale ten gest na terytorium Kanady i sali Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej jest aktem kryminalnym łamiącym zapisy w Konstytucji Kanady o wolności wypowiedzi i zgromadzeń.Wspomnienie o parze prezydenckiej rozpaliło nerwy rezydentów Konsulatu i stąd te dziecinna reakcja !Reakcja odzwierciedlająca prawdziwy stosunek do patriotyzmu polskiego,do wierności ludu i żalu po utracie swojego Prezydenta ;pracowników Konsulatu w Toronto/.!!

  8. andrzej napisał(a):

    O.O. Filas tylko raz rąbnie w dzwony. Okoliczni mieszkańcy /Hindusi/ podniosą protest ,że zakłócają im spokój w medytacjach pt.” Jak nie pracować a robić szmal”/ i to będzie ostatnie BANG !!! .Dalej już o.oFilas może sobie podzwonić własnymi dzwonkami.a wŁADZE bRAMPTON ZABRONIĄ UŻYWANIA DZWONÓW.Ponieważ jest walka generalnie z kościolem więc spodziewajmy sie następnych ograniczeń.Może się okazać ,że wieża jest za wysoka i ladujące samoloty na lotnisku PEARSON mogą zahaczyć o czubek wieży.Tata Filas będzie zmuszony dzwonnicę obciąć.!W pobliżu brak dużego parkingu ,więc wierni parkujący w pobliżu będą kolekcjonować żółciutkie mandaciki parkingowe.Chyba niezadługo zbliża sie dzień Parady corocznie organizowanej przez parafię Taty Filasa.
    Oczywiście będzie trybuna jak za dobrych komunistycznych czasów bo przecież miejscowe „VIP-y” muszą okazać swoją chwałę machająć do maszerujących tłumów niczym Gomułka i Cyrankiewicz na 1 Maja.
    Wiadomo dużo tu takich z czerwonym rodowodem ,którzy czmychneli z PRL-u z kasą i teraz są przodującą grupą biznezmenów od deptania kapusty w beczkach lub kiszenia ogórków.Oczywiście są prezesi banków CU i cała świta ,reprezentaci fachowców od kielni,pieczenia chleba ,konsultanci wałący biednych immigrantów w rogi.Wreszcie cała inna opcja pszenno-buraczana majaca pochodzenie wypisane na buziach.I tak wszystko kręci się w tym srajdołku ,a w Parlamentach dominują Grecy,Włosi,Żydzi ,którzy popierali swoich reprezentantów konkretnym szmalem.A my zamiast zakasać rękawy i ruszać do boju blokując sowiecką ambasadę /tak jak to zrobili Tamilowie/ demonstrować przed konsulatem UB-Landu ./ Pójdziemy do kościółka Taty Filasa ,żeby odśpiewać :Ojczyznę wolną racz nam dać Panie” Lecz cosik to nie pracuje.!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Send this to friend